Błoga cisza
Czemu służy medytacja?

Siedzę na plaży o zachodzie słońca. Słucham szumu fal, patrzę, jak czerwona kula powoli zapada się za horyzont. Przez kilka chwil, a może dłużej, nie słyszę innych odgłosów, myśli nie kłębią się mi pod czaszką, z pamięci nie wyskakują jakieś zdania i obrazy. Czuję się zjednoczony z sobą, z morzem i słońcem, i to jest przyjemne. Komu zdarzyło się takie przeżycie, ten medytował. Tyle że mógł nawet o tym nie wiedzieć – tak jak molierowski pan Jourdain, który nie wiedział, że mówi prozą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną