Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Zakładnicy granicy

Strach i obojętność. Mundurowi wyglądają, jakby szykowali się do wojny

Usnarz Górny, uchodźcy przetrzymywani na pasie granicznym między Polską a Białorusią. Usnarz Górny, uchodźcy przetrzymywani na pasie granicznym między Polską a Białorusią. Adam Tuchliński
Na granicy z Białorusią strach miesza się z obojętnością. Mieszkańcy karmią uchodźców i oddają w ręce mundurowych. Straż graniczna zamyka ich w strzeżonych ośrodkach.
Dla Łukaszenki migranci są jedynie środkiem do celu, jakim jest odstąpienie Unii Europejskiej od sankcji nałożonych na Białoruś.Michał Kość/Forum Dla Łukaszenki migranci są jedynie środkiem do celu, jakim jest odstąpienie Unii Europejskiej od sankcji nałożonych na Białoruś.

Usnarz Górny i Dolny leżą po dwóch stronach granicy. Górny jest w Polsce, a Dolny na Białorusi. Wsie oddziela pas graniczny szeroki na 15 m. Nie ma bramy czy zasieków, tylko drzewa i dzikie krzewy – ale stopy nie może tu postawić ani obywatel polski, ani białoruski, bo skończy się konsekwencjami. Miejscowi to wiedzą, więc trzymają się z daleka.

Od połowy sierpnia sielskość Górnego zakłócał krzyk i płacz dzieci. Niósł się po łąkach i mieszał z rykiem wojskowych ciężarówek, które ciągnęły nad granicę.

Polityka 35.2021 (3327) z dnia 24.08.2021; Społeczeństwo; s. 28
Oryginalny tytuł tekstu: "Zakładnicy granicy"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Guru strategii i willa na Żoliborzu

Jacek Bartosiak to prawnik i popularny w PiS geopolityk amator. Głosi nieufność wobec Zachodu, twierdzi, że Polska bez pomocy NATO może wygrać z Rosją. Kancelaria adwokacka Bartosiaka przez siedem lat działała w domu żony Rogera de Bazelaire. To były dyrektor finansowy kremlowskiego oligarchy Michaiła Fridmana.

Tomasz Piątek
17.01.2022