Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Bieda psychiatrii dziecięcej. Lekarze na wypowiedzeniach, pacjenci głodni

Instytut Psychiatrii w Warszawie Instytut Psychiatrii w Warszawie Kuba Atys / Agencja Gazeta
Odrapane ściany, zdezelowane łóżka, zapychające się toalety – to standard. Przed pandemią oddziały zapychały się w październiku, listopadzie, wrzesień na ogół był jeszcze spokojny. A w tym roku fala przyszła wcześniej.

Sytuacja psychiatrii dziecięcej na Mazowszu i Podlasiu z dramatycznej może stać się beznadziejna. Pięciu z sześciu lekarzy Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży złożyło wypowiedzenia. A Instytut to jeden z trzech ośrodków przyjmujących młodzież w ostrych stanach w tych dwóch wielkich województwach. Dwa pozostałe są w Konstancinie i Józefowie i też pękają w szwach. W kraju nie jest lepiej: w aż pięciu województwach nie ma żadnego dziennego oddziału psychiatrycznego dla najmłodszych. Brakuje ok. 300 lekarzy psychiatrów, niemal połowy. A wśród 400 specjalistów, którzy pracują, aż jedna trzecia ma więcej niż 55 lat.

Nie ma psychiatrii bez lekarzy

Nie da się prowadzić szpitala bez lekarzy – mówi dr hab.

Reklama