Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Czy leci z nami pilot? Lekarze są bezradni. „Mamy 100 proc. umieralności na covid”

Oddział covidowy w Szpitalu MSWiA w Warszawie Oddział covidowy w Szpitalu MSWiA w Warszawie Jacek Marczewski / Agencja Gazeta
Rząd przerzucił cały ciężar walki z czwartą falą epidemii na samorządy i szpitale, które są zapchane „pod korek” i ledwo dyszą. A będzie jeszcze gorzej, bo nawet jeśli rację ma resort zdrowia i zbliżamy się do szczytu zakażeń, to szczyt hospitalizacji przypadnie przed świętami.

Po jednodniowym spadku dziennych zakażeń (do 26 tys. z 28 tys.) Ministerstwo Zdrowia ogłasza, że zbliżamy się do szczytu czwartej fali, ale lekarze i dyrektorzy szpitali nie widzą, żeby sytuacja się stabilizowała. Dyrektor szpitala tymczasowego nr 1 w Białymstoku prof. Wojciech Naumnik spadku hospitalizacji nie odnotował nie tylko u siebie, ale i w sąsiednich placówkach. Kolejne kliniki i oddziały odwołują planowe zabiegi i przyjęcia i zmieniają się w „covidowe”.

Ministerstwo zapewnia, że

  • covid-19
  • koronawirus w Polsce
  • lekarze
  • szpitale
  • Reklama
    Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

    Dołącz do nas!

    Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

    Dołączam

    Jesteś już prenumeratorem?

    Zaloguj się >