Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Medycy są sfrustrowani. W czwartej fali już się nie chcą tak poświęcać

Oddział intensywnej terapii dla chorych na covid w SPSK 1 w Lublinie Oddział intensywnej terapii dla chorych na covid w SPSK 1 w Lublinie Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
My mamy się narażać i zaharowywać, a władza nie może nawet wprowadzić regulacji, które spowodowałyby zmniejszenie naporu pacjentów, mówią. I przyznają, że coraz mniej w nich empatii i skłonności do poświęcenia dla ludzi, którzy chorują i umierają na własne życzenie.

Rząd złamał się wreszcie i ogłosił wprowadzenie „obostrzeń”, tak minimalnych, że wręcz śmiesznych, ale medykom do śmiechu nie jest. Ciągle brak miejsc w szpitalach, zwłaszcza na oddziałach intensywnej terapii. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy mają poczucie, że rząd umył ręce, zostawiając walkę z pandemią wyłącznie na ich barkach. I zaczynają mieć dość. Bezczynności władzy, ludzi chorujących i umierających na własne życzenie.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >