Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Lekarz od amantadyny zakłada partię. Nazwa już jest

Covidowy szpital tymczasowy Covidowy szpital tymczasowy Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Postulaty nowego ugrupowania nie ograniczają się do zdrowia. Włodzimierz Bodnar postuluje także zmiany ustrojowe: wprowadzenie demokracji bezpośredniej na wzór szwajcarski.

Doktor Włodzimierz Bodnar, pediatra i pulmonolog z Przemyśla, który zasłynął leczeniem covid-19 amantadyną, zakłada partię polityczną. – Zebraliśmy już ponad 2 tys. podpisów – mówi „Polityce”. – Musimy jeszcze dopracować statut, skompletować wszystkie dokumenty i rejestrujemy ugrupowanie w sądzie.

Nazwa już jest: „Wspólnie dla zdrowia”. Ugrupowanie chce doprowadzić do zakończenia epidemii poprzez wprowadzenie nowych metod leczenia covid-19. Doktor Bodnar nie ukrywa, że chodzi o amantadynę, którą leczy od początku pandemii. – Nie liczyłem, ale myślę, że już dochodzimy do 8 tys. pacjentów.

Wspólnie dla zdrowia. I nie tylko

Nowe ugrupowanie ma postawić nacisk na zmiany w służbie zdrowia „poprzez organizowanie konferencji, szkoleń, jak i wprowadzanie nowatorskich terapii na podstawie zdobytych doświadczeń”. Ale postulaty nie ograniczają się do zdrowia. Włodzimierz Bodnar postuluje także zmiany ustrojowe: wprowadzenie demokracji bezpośredniej na wzór szwajcarski. – Polacy powinni decydować o Polsce częściej niż co cztery lata – mówi Bodnar. – Doskonałym narzędziem są referenda.

Program powstającej formacji jest na razie dość lakoniczny. Poza końcem pandemii i referendami jest postulat wsparcia dla firm, uproszczenia systemów podatkowych i stworzenia państwa przyjaznego dla firm (Bodnar prowadzi własną działalność gospodarczą). Poza tym wyrównanie poziomu życia i zarobków Polaków do średniej Unii Europejskiej i budowanie silnej pozycji kraju przy wykorzystaniu geopolitycznego potencjału Polski leżącej, jak wiadomo, w centrum Europy.

Covid-19. Amantadyna na celowniku

Bodnar nie ukrywa, że decyzja o założeniu partii wynika z problemów, jakie napotyka, stosując amantadynę w leczeniu chorych na covid. – Wiceprezes NFZ wystąpił do Rzecznika Praw Pacjenta o wszczęcie postępowania przeciwko naszej przychodni, bo możemy jego zdaniem naruszać zbiorowe prawa pacjentów – mówi Bodnar. – Rzecznik publicznie ogłosił, że w ostatnim roku wpłynęło do niego ponad 100 tys. skarg pacjentów na nieprawidłowe działanie służby zdrowia w pandemii. Większość dotyczyła właśnie braku dostępu do lekarza. Życzyłbym sobie sprawozdania, w jakiej ilości te sprawy zostały załatwione. A to nam wytoczono sprawę przeciwko mojej otwartej dla pacjentów przychodni lekarskiej i wisi nad nią widmo kary nawet do 5 mln zł oraz zakaz stosowania amantadyny.

Bodnar nie zamierza zaprzestać leczenia. Nie będzie się przyglądał, jak umierają ludzie. Zresztą: – Ministerstwo Zdrowia wydało jasne i klarowne komunikaty, że lekarze mogą stosować amantadynę bez przeszkód poza wskazaniami. Jednak czuje, że musi się bronić – i stąd projekt „Wspólnie dla zdrowia”.

– Żaden ruch, żadne stowarzyszenie nie ma takiego przebicia jak partia, więc zdecydowałem się założyć ugrupowanie polityczne – mówi doktor Bodnar.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Franciszek Pieczka, siła spokoju. „Trzeba mówić więcej dobrych słów”

Zmarł Franciszek Pieczka, jeden z najbardziej szanowanych polskich aktorów. W plebiscycie POLITYKI uznano go za jednego z najwybitniejszych powojennych artystów.

Janusz Wróblewski
27.09.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną