Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Ucieczka z Mariupola

Ucieczki z oblężonego Mariupola. Czasem Rosjanie przymkną oko

Kto tylko może, stara się opuścić Mariupol. Kto tylko może, stara się opuścić Mariupol. EAST NEWS
Cena za wyjazd z Mariupola cały czas rośnie. Dolna granica na rosyjskim check-poincie to 100 dol. za osobę albo litr samogonu. Zależy, na kogo się trafi – mówi Marina Pugaczowa, założycielka Mariupolskiego Stowarzyszenia Kobiet Bereginya, która organizuje ewakuacje mieszkańców z oblężonego miasta, m.in. do Polski.
Marina i uratowane przez nią rodziny. Dzięki jej stowarzyszeniu z Mariupola wyjechało już kilkaset osób.Leszek ZYch/Polityka Marina i uratowane przez nią rodziny. Dzięki jej stowarzyszeniu z Mariupola wyjechało już kilkaset osób.

MARTA MAZUŚ: – To już kolejna zorganizowana przez panią ewakuacja z Mariupola do Polski. Kto tym razem z panią przyjechał?
MARINA PUGACZOWA: – W sumie do Polski przyjechało ze mną już prawie 300 osób. Tym razem to była grupa prawie 30-osobowa. Połowa z nich to dzieci z polskim obywatelstwem, z polsko-ukraińskich rodzin.

Jak to się stało, że znalazły się w Mariupolu?
Pojechały w odwiedziny do swoich bliskich z okazji świąt i Nowego Roku.

Polityka 18.2022 (3361) z dnia 26.04.2022; Społeczeństwo; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Ucieczka z Mariupola"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >