Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Łańcuch wolności

Uchodźcy wychodzą z ośrodków. Po miesiącach upokorzeń

Od lewej: Aland, Relin, Karolina i Rebar chwilę po przyjeździe na dworzec kolejowy w Świebodzinie. Od lewej: Aland, Relin, Karolina i Rebar chwilę po przyjeździe na dworzec kolejowy w Świebodzinie. Marta Mazuś / Polityka
Łapani na polsko-białoruskiej granicy i umieszczani w strzeżonych ośrodkach straży granicznej uchodźcy po wielu miesiącach upokorzeń i traum w końcu wychodzą na wolność. Witają ich ci, którzy nie chcą, aby z Polski pamiętali tylko ukrywanie się w lesie oraz więzienne kraty.
W podlaskich lasach jest pierwsza linia frontu pomocy uchodźcom przez aktywistów.Michał Kość/Forum W podlaskich lasach jest pierwsza linia frontu pomocy uchodźcom przez aktywistów.

Parking naprzeciwko dworca kolejowego w Świebodzinie. Pod płotem stoją dwie kobiety. W oddali najwyższy na świecie pomnik Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata rozkłada ręce w geście miłosierdzia.

Karolina: – To tu ich zwykle wysadzają z samochodów straży granicznej. Uchodźców z pobliskich ośrodków strzeżonych w Krośnie Odrzańskim i Wędrzynie. Tych, których kara za nielegalne przekroczenie polsko-białoruskiej granicy po wielu miesiącach wreszcie dobiegła końca.

Dworzec w Świebodzinie akurat jest w remoncie, okna pozasłaniane dyktą, trudno się zorientować, czy coś tu w ogóle działa.

Polityka 31.2022 (3374) z dnia 26.07.2022; Społeczeństwo; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Łańcuch wolności"
Reklama