Kto na kogo
Co sprawia, że osobom podobnie inteligentnym, równie wykształconym, często mieszkającym po sąsiedzku trafiają do przekonania zupełnie różne ideologie?

Psychologia zainteresowała się związkami między preferencjami politycznymi a cechami osobowości bezpośrednio po doświadczeniach drugiej wojny światowej, inspirowana ponurą karierą ideologii nazistowskiej w Niemczech. Szukano przede wszystkim wyjaśnienia podatności na totalitaryzm.

Erich Fromm (1900–1980) w koncepcji przedstawionej w klasycznej dziś „Ucieczce od wolności” (1941 r.) kładł nacisk na historyczno-socjologiczną perspektywę powstawania totalitaryzmów. Jako szczególnie sprzyjający rozwojowi takiego systemu opisywał sadomasochistyczny – zwany też autorytarnym – charakter społeczny. Miał się on tworzyć u członków grup społecznych, których sytuacja się pogarsza, a które nie pozwalają sobie na otwarte wyrażenie buntu, tak jak to było w przypadku niższej klasy średniej: rzemieślników, sklepikarzy, urzędników, w pogrążonych w kryzysie Niemczech lat 30. Bezsilni i sfrustrowani poszukiwali autorytetu, któremu mogli się podporządkować, a przez to ukoić swój lęk przed wolnością i odpowiedzialnością za siebie. Z kolei utożsamiając się z autorytetem, mogli doznawać poczucia siły i władzy.

Theodor Adorno (1903–1969), twórca teorii osobowości autorytarnej, opisywał drogę jej powstawania przez pryzmat teorii psychoanalitycznej, decydującą rolę przypisując doświadczeniom z dzieciństwa. Osobowość autorytarną w jego ujęciu charakteryzuje zgeneralizowane przeświadczenie, że świat jest pełen niebezpieczeństw, a ludzie źli. Takie osoby charakteryzować ma też konwencjonalizm i konserwatyzm. Przejawiają agresję wobec osób naruszających normy, postrzegają relacje międzyludzkie w kategoriach uległości i dominacji. Wiąże to się zwykle z nadmierną wiarą w siłę i lekceważeniem słabości, bezkrytycznym stosunkiem do wyidealizowanego autorytetu. Człowiek o osobowości autorytarnej unika refleksji dotyczących stanów psychicznych własnych i cudzych, wierzy w przesądy i stereotypy. Dość charakterystyczne jest jego przesadne zainteresowanie sprawami seksualnymi przy osobistym zahamowaniu i oburzeniu zachowaniami seksualnymi innych ludzi.

Zdaniem Adorno, rodzice osób autorytarnych stosują surowe kary i wymagają bezwzględnego posłuszeństwa, nie ujawniają uczuć wobec dziecka, pogardliwie natomiast odnoszą się do osób stojących niżej w hierarchii społecznej. W dziecku wywołuje to wrogość, ale też obawę przed ujawnieniem agresywnych uczuć i wyrzuty sumienia. Tłumiąc agresję, młody człowiek zaczyna identyfikować się z rodzicami i przemieszczać wrogie impulsy na innych ludzi – najczęściej z grup, wobec których agresja może spotkać się z aprobatą rodziców, np. mniejszości etnicznych. We współczesnym ujęciu autorytaryzm definiowany jest węziej, ale jego psychologiczna geneza i związek z cechami osobowości są rozumiane podobnie, jak proponował Adorno.

Hans Jurgen Eysenck (1916–1997) reprezentuje badaczy, których intryguje powód wyboru przez człowieka orientacji lewicowej bądź prawicowej. Przedstawił on opis postaw wobec zjawisk społeczno-politycznych w dwóch wymiarach: radykalizmu–konserwatyzmu oraz umysłowości miękkiej–twardej. Konserwatyzm według Eysencka oznaczał aprobatę patriotyzmu, surowych kar za przestępstwa, a także religijność i wiarę w nieuchronność wojen. Radykalizm – popieranie komunizmu, pacyfizmu, aborcji, ułatwień rozwodowych i wolności seksualnej. Z kolei sięgając do typologii temperamentu Williama Jamesa, filozofa i psychologa z przełomu XIX i XX w., Eysenck scharakteryzował człowieka o osobowości miękkiej jako zainteresowanego zagadnieniami etycznymi i teoretycznymi, preferującego prądy ideowe, które zakładają ograniczenie czerpania satysfakcji z agresywnych i seksualnych impulsów, co oznacza przeciwstawianie się wojnie i prześladowaniom. Osobowość twarda ma się wyrażać w zgodzie na dawanie upustu z owych impulsów, co z kolei wiąże się z popieraniem wojen, ale także ułatwień rozwodowych, antykoncepcji i aborcji, oraz w przekonaniu o własnej wyższości wobec mniejszości narodowych.

Eysenck sprawdził pod względem pozycji, na wyróżnionych przez siebie wymiarach, działaczy (wyłącznie mężczyzn) angielskich partii: komunistycznej, faszystowskiej, liberalnej, socjalistycznej i konserwatywnej. Komuniści okazali się radykałami, a faszyści konserwatystami, ale jednych i drugich cechowała umysłowość twarda. Socjaliści i konserwatyści także zajmowali przeciwległe pozycje na wymiarze postaw, trudno było natomiast zdiagnozować ich w kategoriach osobowości miękkiej–twardej. Liberałowie plasowali się w okolicy środka skali radykalizm–konserwatyzm, a przy tym charakteryzowali się największym natężeniem cech osobowości miękkiej. Dalsze badania wykazały m.in., że faszyści i komuniści różnili się sposobem wyrażania agresji i dominacji. Faszyści robili to wprost, komuniści w sposób mniej otwarty. Jako źródła kształtowania się umysłowości i postaw Eysenck wskazywał uczenie się w toku kontaktów społecznych oraz genetyczne predyspozycje. Umysłowość twarda miała być, jego zdaniem, związana z ekstrawersją, a miękka – z introwersją.

Silvan Tomkins (1911–1991) opisał prawicowe lub lewicowe preferencje polityczne jako pochodną nabywanego w dzieciństwie skryptu afektywnego, czyli stałej tendencji do wzbudzania, przeżywania i dostrzegania u innych określonego znaku emocji. U osób, których wychowawcy koncentrują uwagę na potrzebach dzieci, szanują je i tworzą warunki do wyrażania uczuć, powstaje skrypt pozytywny. Wiąże się z zaufaniem do innych i siebie oraz ze światopoglądem, w którym człowiek spostrzegany jest jako dobry, a jego potrzeby i emocje stanowią najważniejszą wartość. Taki skrypt prowadzi do popierania ładu opiekuńczego, redystrybucji dóbr i innych rozwiązań kojarzonych z ideologią lewicową. Wychowanie skoncentrowane na uczeniu przede wszystkim posłuszeństwa wobec norm i standardów, niezależnie od potrzeb i pragnień dziecka, prowadzi do negatywnego skryptu emocjonalnego i systemu przekonań, w którym człowiek jest instrumentem podporządkowanym realizacji wartości nadrzędnych wobec niego. Ludzie są tu z natury źli, egoistyczni i leniwi, dlatego niezbędne są zewnętrzne normy i – zgodne z prawicowymi doktrynami – odczuwalne sankcje za ich nieprzestrzeganie. W polskich badaniach Urszuli Jakubowskiej osoby o wrogim nastawieniu do siebie i świata bardziej niż inne ideały państwa akceptowały państwo ideologiczne, narodowo-chrześcijańskie.

Milton Rokeach (1918–1988) w swojej koncepcji dogmatyzmu, zwanej też koncepcją otwartości–zamkniętości umysłu, zwrócił uwagę, że osoby, których poglądy zasadniczo się od siebie różnią, mogą być do siebie podobne pod względem stosunku do poglądów odmiennych od swoich; skrajnie niechętni wyznawcom innych doktryn mogą być i prawicowcy, i lewicowcy. Jedna z podstawowych tez teorii Rokeacha głosi, że wszystkim nam przychodzi łatwiej akceptować ludzi, których opinie są zbliżone do naszych. Różnimy się jednak wagą, jaką nadajemy temu podobieństwu (lub różnicom), czyli właśnie poziomem dogmatyzmu lub stopniem otwartości–zamkniętości umysłu. System przekonań jest tym bardziej dogmatyczny, im bardziej poglądy tej samej osoby są od siebie izolowane, co umożliwia jednoczesne akceptowanie poglądów sprzecznych (np. że Polacy to naród geniuszy i bohaterów – i w tym samym momencie, że Polacy nieustannie dają się wystawiać do wiatru), i im bardziej wyolbrzymia się różnice między poglądami akceptowanymi a odrzucanymi (kto nie z nami, ten wróg). Z dużym dogmatyzmem wiąże się też upodabnianie wszystkich poglądów odrzucanych, nawet jeśli bardzo się one różnią (np. wrzucanie do jednego worka lewicy i liberałów), a także tendencja do dostrzegania w świecie większej niż to uzasadnione liczby zagrożeń, silna zależność od autorytetów i uzależnianie oceny innych ludzi od tego, czy zgadzają się oni z autorytetami.

Interpretacja źródeł i funkcji dogmatyzmu Miltona Rokeacha jest podobna do wyjaśnienia genezy autorytaryzmu przez Adorno. Dogmatyczna struktura przekonań pełni funkcję obronną, podobnie jak identyfikacja z autorytetem, która obniża lęk często związany z doświadczeniami z dzieciństwa.

Wśród teorii wyjaśniających genezę preferencji politycznych chętnie przywoływana jest też dziś koncepcja racjonalnego wyboru, zakładająca m.in., że głos oddajemy na tego kandydata lub ugrupowanie, po którego rządach spodziewamy się największych możliwych zysków dla siebie. Naukowcy przyznają jednak, że teoria ta opisuje raczej, jak powinniśmy podejmować decyzje, niż jak to faktycznie robimy. Przeważnie to emocje trudne do uzasadnienia, ale związane właśnie ze stałymi dyspozycjami psychologicznymi, decydują o tym, przy czyim nazwisku stawiamy krzyżyk.


Joanna Cieśla

Ważniejsze źródła: Krystyna Skarżyńska „Człowiek a polityka. Zarys psychologii politycznej”, Wydawnictwo Naukowe Scholar, 2005; Urszula Jakubowska „Preferencje polityczne. Psychologiczne teorie i badania”, Wydawnictwo Instytutu Psychologii PAN, 1999.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną