Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Kiedy dziecko ma objawy depresji... Psychiatrzy często przerabiają ten scenariusz

U dzieci i młodzieży z problemami psychicznymi psychoterapia rodzinna należy do najważniejszych metod leczenia... i najczęściej niepodejmowanych. U dzieci i młodzieży z problemami psychicznymi psychoterapia rodzinna należy do najważniejszych metod leczenia... i najczęściej niepodejmowanych. Etienne Girardet / Unsplash
U dzieci i młodzieży z problemami psychicznymi psychoterapia rodzinna należy do najważniejszych metod leczenia... i najczęściej niepodejmowanych. Dlaczego?

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Do szpitala psychiatrycznego przyjmowane jest dziecko, powiedzmy, dziewczynka w siódmej/ósmej klasie. Wykazuje objawy depresyjne: smutek, płacz, nic jej nie cieszy, pojawiają się nawet myśli samobójcze. Po przyjęciu na oddział i wdrożeniu leku przeciwdepresyjnego następuje szybka poprawa i dziecko zostaje wypisane do domu.

Po paru miesiącach ponownie pojawia się w izbie przyjęć. Okazuje się, że objawy nawróciły. Zatroskani rodzice widzą, że lek przestał działać, i proszą o zmianę. Po ponownym przyjęciu na oddział i włączeniu innego antydepresanta samopoczucie pacjentki poprawia się i może zostać wypisana do domu.

Znów mija kilka miesięcy i rodzice przywożą dziewczynkę do szpitala – z nawrotem obniżonego nastroju, płaczliwości i myśli samobójczych. Twierdzą, że kolejny lek przestał działać. Młodszy rezydent już rozpisuje zmianę farmakoterapii, jednak bardziej doświadczony lekarz zatrzymuje go, wbrew żądaniom rodziców pozostawiając leki bez najmniejszej zmiany. Po kilku dniach w szpitalu stan pacjentki poprawia się, podobnie jak podczas poprzednich pobytów.

Ta historia nie jest niezwykłym przypadkiem nagłego uzdrowienia, ale przebiegiem dość typowym w psychiatrii dzieci i młodzieży. Każdy pracujący dłużej lekarz, psycholog, psychoterapeuta obserwował ją w różnych odsłonach wielokrotnie.

Słuchaj też: Jak sprawdzić, czy mam depresję? Podpowiada terapeutka Anna Cyklińska

Porozmawiać, dopytać

Żeby dowiedzieć się, o co chodzi, trzeba odbyć z dzieckiem dłuższą rozmowę.

Reklama