Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Młodą nauczycielkę w Warszawie stać tylko na pokój. W szkołach trwa cichy protest

Nauka języka polskiego dla uchodźców z Ukrainy Nauka języka polskiego dla uchodźców z Ukrainy Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl
Gdybym czuła się dobrze wynagradzana, nie brałabym godzin ponadwymiarowych. Wybierając zawód drugi raz, nie przyszłabym już do pracy w szkole – mówi Maria Kowalewska, pedagożka specjalna, nauczycielka języka polskiego jako obcego.

AGATA SZCZERBIAK: Mamy okazję porozmawiać, ponieważ ma pani teraz godzinę basiową, czyli taką, kiedy nauczyciel jest gotowy do pracy, ale nie prowadzi lekcji, ponieważ uczniowie są poza szkołą na zorganizowanym wyjściu. W efekcie nie otrzymuje pani za nią wynagrodzenia, choć tak się pani umówiła z dyrektorem szkoły. To pierwszy raz, kiedy dotknęły Panią zmiany w Karcie Nauczyciela?
MARIA KOWALEWSKA
: Tak, ale to dlatego, że prawie wszystkie zajęcia ponadwymiarowe mam po swoich i dzieciaków lekcjach obowiązkowych, więc rzadko będę łapać się na wyjścia do kina czy muzeum – prowadzę je jako indywidualne zajęcia rewalidacyjne. To są godziny, które przysługują dzieciom z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego, szkoła jest zobowiązana do zapewnienia takich zajęć, a pedagogów specjalnych bardzo brakuje, więc mamy je przydzielone jako ponadwymiarowe.

Miałam przygotowane materiały, zajmowałam się nimi w weekend, a kiedy przypomniałam mojemu uczniowi o zajęciach, on mi na to: „ale my jutro wychodzimy do parku czy gdzieś”. Zgłosiłam swojej dyrektorce, że będę miała wolne okienko, ale nie miała dla mnie żadnego zadania. Trudno, okej. Rozumiem dyrektorów, oni też są w kropce.

Problem dotyka wielu nauczycieli przedmiotowców, ale też nauczycieli zawodu, o których często się zapomina, a oni wykonują bardzo potrzebną pracę w szkołach branżowych czy w technikach. Tam też przecież organizowane są wyjścia do kina czy wyjazdy za miasto. Ci nauczyciele są obładowani godzinami ponadwymiarowymi, bo w całym kraju brakuje nauczycieli zawodu. Jedna z takich nauczycielek na portalu X napisała, że ona już ma 20 takich godzin w plecy. Uzbiera się z tego bardzo konkretna kwota.

Reklama