Społeczeństwo

Były narzeczony jak przekleństwo

huffting / Tumblr
Co to jest stalking?

Tekst został opublikowany w POLITYCE w lutym 2010 roku.

Była miss Polski Agnieszka Kotlarczyk zginęła z rąk szaleńca utrzymującego, że miss była jego księżniczką, a on jej krasnoludkiem. John Hinckley (junior) śledził aktorkę Jodie Foster i zabiegał o jej względy. Kiedy go uprzejmie, lecz stanowczo odrzuciła, dokonał zamachu na prezydenta Ronalda Reagana. Przedtem wysłał jej list, w którym napisał: „Będziesz ze mnie dumna. Miliony Amerykanów będą mnie – będą nas kochać”. Niemal codziennie możemy przeczytać taką historię z życia gwiazd. „Zakochany” fan piszący listy, śledzący każdy krok. Takie sytuacje zdarzają się nie tylko wybrańcom.

Złośliwe nękanie (czyli na czym stalking polega)

Według amerykańskiej organizacji National Violence Against Women (zajmującej się przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet) – stalking (z ang. skradać się, pozór) to świadome i złośliwe nękania obiektu swoich uczuć tak, że napastowany odczuwa strach i przerażenie. Czasem, by uciec od prześladowcy, zmienia miejsce zamieszkania lub pracy. Na stalking składają się: telefonowanie, wysyłanie esemesów i e-maili, składanie niemile widzianych podarunków czy kwiatów, a także groźby, zachowania agresywne, śledzenie, obserwowanie itd. Osoba dopuszczająca się takich działań to stalker.

Tego, że stalking jest odbierany przez ofiarę jako agresja lub przemoc, sprawca może sobie nie uświadamiać. Ba, może być przekonany, że postępuje normalnie, słusznie i właściwie, a jego zachowania to efekt pozytywnych emocji i uczuć, wyraz troski.

Należy pamiętać, że stalking to nie jest zwykła adoracja czy zazdrość. W przypadku zazdrości reagujemy gniewem lub agresją, gdy czujemy się mniej bezpieczni w naszym związku (partner okazał zainteresowanie inną osobą lub nas zdradził) i jesteśmy w pełni świadomi przeżywania tych emocji. Jest to reakcja adekwatna do sytuacji, gdy nasz związek jest zagrożony z powodu pojawienia się rywala/rywalki. W przypadku stalkingu przemoc i agresja jest sztywnym schematem funkcjonowania w związku lub narzędziem do zdobycia partnera i – powtórzmy – stalker często nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego postępowanie przynosi cierpienie i ból osobie, której dotyczy.

Z badań przeprowadzonych we Włoszech nad tym stosunkowo nowo sklasyfikowanym zjawiskiem wynika, że w 80 proc. przypadków ofiarą jest kobieta. W 90 proc. przypadków ofiara i napastnik znają się. W połowie przypadków napastnikiem jest partner – mąż, narzeczony, kochanek, sympatia – lub były partner. Średni okres prześladowania wynosi półtora roku. Ofiarami stalkingu padają zwykle osoby młode, między 18 a 29 rokiem życia, bo właśnie w tym okresie szczególnie jesteśmy nastawieni na znalezienie najbardziej odpowiedniego partnera życiowego. Skutkiem tych poszukiwań bywa konieczność zrywania dotychczasowych układów, co napotyka opór osoby odrzuconej. Stalkera motywują strach przed odrzuceniem, zemsta, przekonanie o doznaniu niesprawiedliwości. Nie przyjmuje on odtrącenia do wiadomości i usiłuje wszelkimi dostępnymi środkami odzyskać przychylność ukochanej czy ukochanego. Stalking bywa też sposobem wyrównania rachunku za doznane krzywdy i zranioną dumę.

W sumie zatem stalking jest uzależnieniem emocjonalnym i uczuciowym od drugiej osoby.

Zniekształcona miłość (czyli z czego stalking się bierze)

Psychologia przypisuje wielkie znaczenie wszystkim pierwszym relacjom, jakie mieliśmy w dzieciństwie, albowiem tworzą one fundamenty pod nasze przyszłe relacje z ludźmi, w tym związki partnerskie. W dzieciństwie w kontaktach z najbliższymi (głównie z rodzicami ma ważny wpływ) mogliśmy przeżywać samotność, smutek, odrzucenie, złość, obwinianie innych, obwinianie samego siebie, unikanie, strach, ucieczkę, głód itd. Stany te mogą zostać przeniesione w dorosłość, co oznacza, że reagujemy w relacjach z innymi w sposób zniekształcony i nieadekwatny, przez pryzmat uczuć doświadczanych wcześniej. Takie trudności charakterystyczne są np. dla osób pochodzących z rodzin dysfunkcyjnych, posiadających tzw. syndrom Dorosłego Dziecka z rodziny Dysfunkcyjnej (DDD) lub Dorosłego Dziecka Alkoholika (DDA).

Jeżeli styl przywiązania w dzieciństwie był bezpieczny (to znaczy adekwatny, byliśmy świadomi własnej wartości), to również przyszłe nasze relacje będą naznaczone bezpieczeństwem. Przywiązanie unikające w dzieciństwie może przerodzić się w przywiązanie zdystansowane i niedoceniające w naszym życiu dorosłym. Charakterystyczny dla przywiązania unikającego jest brak rzeczywistego zaangażowania w relacje z innymi. Unikanie polega na angażowaniu bardziej rozumu niż emocji w relacje, ale też na nieokazywaniu własnych przeżyć. Jest też przywiązanie ambiwalentne (gdy dziecku brak pewności, że rodzic jest dla niego dostępny i szybko zareaguje na jego potrzeby), które przeradza się w przywiązanie typu „przejmujący się” (dorosłość).

Podłożem do stalkingu może być także osobowość narcystyczna. Osoby takie w relacjach z innymi uwodzą, a z drugiej strony są dominujące, wiecznie niezadowolone, reagują agresją, przekraczając granice. Starają się „jednoczyć, zlewać” partnera ze sobą – partner ma żyć tym, co dla nich jest ważne, przewidywać i spełniać ich oczekiwania. Podczas separacji uruchamiają manipulację i fałszują rzeczywistość. W manipulacji dopuszczają się szantażu emocjonalnego, zastraszania, wzbudzają poczucie winy. Przypisują niekorzystne cechy i intencje partnerowi, by móc go później o nie oskarżać i wykorzystywać je przeciwko niemu. Również człowiek z osobowością typu borderline (z ang. graniczną) to materiał na stalkera. Charakteryzuje się on niestabilnością, zmiennością w wielu obszarach codziennego funkcjonowania, m.in. związków międzyludzkich, zachowania i nastroju. Osoby takie żyją z trwałym poczuciem pustki, łatwo się irytują. O innych myślą z pasją, wpierw idealizują ich, a następnie poniżają i odpychają.

Uważaj, bo cię zniszczy (czyli jak walczyć ze stalkerem)

Osoby uporczywie nękane przez ekspartnerów początkowo umniejszają wagę problemu, później próbują się z nimi dogadać. To jednak nie przynosi oczekiwanych rezultatów, gdyż dla stalkera podstawową zasadą jest: „ja pragnę”.

Ofiara nie przestaje myśleć, jakie będzie następne posunięcie napastnika i jak go uniknąć. Bywa, że boi się wychodzić z domu, porzuca pracę, unika ludzi. Pojawia się wyczerpanie, depresja. Zdarza się, że znękana ofiara popełnia samobójstwo (lub tego próbuje). Objawia zespół stresu pourazowego.

Od stalkera zatem trzeba radykalnie się uwolnić. Bo dla niego jedynym sposobem uwolnienia się od swojego uzależnienia jest abstynencja – żadnego kontaktu z obiektem pożądanym. Każde ustępstwo na rzecz prześladowcy, na przykład spotkanie z nim, wpłynie na umocnienie jego zachowań. Podobnie wysłanie kogoś, np. przyjaciela do ekspartnera, by wyjaśnił mu, że powinien zaprzestać swoich praktyk, będzie odebrane opacznie. Stalker uzna, że obiekt jego pożądań nie może się zdecydować na całkowite rozstanie.

Przed stalkingiem można i trzeba się bronić. W Stanach Zjednoczonych już w latach 90. został on uznany za przestępstwo. Niektóre kraje europejskie, m.in. Wielka Brytania, Holandia, Niemcy, również prowadzą starania w tym kierunku. W Polsce, gdy stalking dotyczy żony lub męża, można skorzystać bezpłatnie z pomocy pogotowia Niebieska Linia. Jednak uporczywe nękanie zdaje się być niezauważane przez władze legislacyjne oraz ignorowane przez organy ścigania. Podstawą do skonstruowania odpowiedzialności sprawcy są odpowiednie zapisy konstytucji: §1.Wolność człowieka podlega ochronie prawnej oraz § 2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych (...).

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Janusz Dzięcioł w szponach szołbizu

Wyluzowany Janusz Dzięcioł powtarza do kamery, że nie lubiłby siebie, gdyby się zmienił, dlatego się nie zmieni, chociaż kto wie, co sława przyniesie. Szołbiznes, mówią ludzie, jest jak walec, każdego rozgniecie, każdą głębię duchową zniweluje. Czy normalny człowiek po wygraniu bardzo popularnego programu telewizyjnego może z wygranym półmilionem złotych w kieszeni wrócić do bloków, do pracy?

Sławomir Mizerski
30.06.2001
Reklama