Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Milczenie psa

Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka – o tym zdaje się wiedzieć spora część ludzkości.

Często dowiadujemy się, że pies uratował człowieka. Ostatnio na przykład zaginioną trzyletnią Kasię z Ćmielowa (woj. świętokrzyskie) całą noc grzała ciepłem swojego ciała suka sąsiadów Lora, ratując dziewczynce życie. Lora okazała się skuteczniejsza od ponad setki policjantów, strażaków i załogi śmigłowca wyposażonego w kamerę termowizyjną.

Jednak o wyższości psa nad człowiekiem – tu badacze są na ogół zgodni – najdobitniej świadczy fakt, że psy nie mówią ludzkim głosem. Nawet w Wigilię. Milczenie psa jest wynikiem jego wielkiej mądrości. No, bo wyobraźmy sobie, że któryś z piesków wyłamuje się z ogólnogatunkowej zmowy milczenia i zaczyna mówić ludzkim głosem. Natychmiast zaczęłoby się wypytywanie: co żona robiła, gdy męża nie było w domu? Czy dzieci odrobiły lekcje, a jeśli nie, to dlaczego? W wielu domach pies musiałby utwierdzać domowników w przekonaniu, że jest źle (albo dobrze), wypowiadać się na temat bieżącej polityki rządu, narzekać na służbę zdrowia itp. W jeszcze innych zmuszano by go, żeby wiedział, z kim aktualnie chodzi skandalistka Doda, jakim samochodem jeździ elegancki Tomasz Kammel i co plastycznie dała sobie upiększyć któraś z gwiazd.

Z czasem co bardziej wygadane czworonogi zapraszano by do dyskusji radiowych i telewizyjnych. Tam pies mógłby dać się ponieść i na przykład pogryźć oponenta – człowieka. Gdyby przegryzł mu gardło, byłby to niekwestionowany sukces autorów programu i stacji telewizyjnej powtarzany wiele razy, przez wiele tygodni, a może i miesięcy. Na szczęście jednak, w myśl zasady „Psy wszystkich krajów łączcie się w milczeniu”, nie mówią one ludzkim głosem. To od nich część ludzkości nauczyła się, że mowa jest srebrem, złotem zaś milczenie.

Reklama

Czytaj także

Nauka

Omikron. Czy faktycznie potrzebna nam nowa wersja szczepionki?

Żaden z dotychczasowych wariantów SARS-CoV-2 nie wymagał wprowadzenia zaktualizowanej wersji szczepionki. Omikron jest pierwszym, w przypadku którego taka ewentualność na poważnie jest brana pod uwagę. Jednak – czy to w ogóle konieczne? Są wątpliwości.

Piotr Rzymski
18.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną