Pierwszy mecz, prawdopodobnie na Stadionie Narodowym w Warszawie, odbędzie się 26 marca, a ewentualny finał baraży – 31 marca. Mamy więc cztery miesiące na prognozy, analizy, przymiarki.
Przypomnijmy, że przyszłoroczne mistrzostwa świata odbędą się w Kanadzie, Meksyku i USA. Wystąpią w nich drużyny z 48 państw. Pozostało sześć niewiadomych. O dwa miejsca konkurują drużyny pozaeuropejskie w miniturnieju kwalifikacyjnym w Meksyku.
Na mundial przyjedzie 16 zespołów z Europy. Ścieżki awansu ostatnich czterech zostały właśnie wyznaczone w Zurychu. Polska znalazła się w drugim z czterech koszyków (w trzech znalazły się drugie drużyny w swoich grupach eliminacyjnych, a ostatni stworzyły zespoły, które dobrze wypadły w ostatniej Lidze Narodów).
Trener Jan Urban w wywiadzie dla TVP powiedział, że jest zadowolony. Nie przejmuje się tym, że ewentualna decydująca potyczka odbędzie się na wyjeździe. Jeśli chce się jechać na mundial i tam pokazać się z dobrej strony, to trzeba taki mecz po prostu wygrać.
Bilans meczów z Albanią jest pozytywny, ale pamiętamy doskonale, jak za kadencji Fernando Santosa nie poradziliśmy sobie z nią w Tiranie (było 0:2).
Tak było, ale, miejmy nadzieję, już nie będzie. Mimo kłopotów w ostatniej grze przeciwko Malcie jesteśmy w dobrych nastrojach po dobrych występach reprezentacji kierowanej przez Urbana. Oby dobre humory nie zniknęły po marcowych próbach.