Więcej polskich wojsk w Afganistanie

W labiryncie sojuszu
Polska, na apel Ameryki, wyśle więcej żołnierzy do Afganistanu. Czy to dobrze, czy źle?
Polscy żołnierze w Afganistanie
Damian Kramski/Agencja Gazeta

Polscy żołnierze w Afganistanie

Prezydent Obama podjął decyzję: zwiększy wydatnie liczbę wojsk w Afganistanie. Do połowy przyszłego roku znajdzie się tam 100 tys. żołnierzy amerykańskich – trzy razy więcej niż na początku rządów Obamy. Prezydent zawsze oceniał, że w Afganistanie toczy „wojnę z konieczności”, ponieważ tam i w sąsiednim Pakistanie rozstrzygnie się batalia z islamskim ekstremizmem. Operacja NATO, trwająca już 8 lat, prawdopodobnie przedłuży się o co najmniej kilka dalszych. Wojna może się stać dla USA drugim Wietnamem.

Obama mógł wybierać tylko między mniejszym lub większym złem. Utrzymanie sił na obecnym poziomie oznaczało pewną porażkę. Natychmiastowy odwrót i walkę z Al-Kaidą za pomocą rakiet z okrętów na Oceanie Indyjskim, do czego namawiała antywojenna lewica, oceniono jako nadmierne ryzyko. Przeważył pogląd, że grozi to opanowaniem Afganistanu przez talibów, co doprowadzi do destabilizacji w Pakistanie i przejęcia tam władzy przez islamistów. Po atakach 11 września Ameryka nie może na to pozwolić, gdyż Pakistan posiada broń atomową.

Strategia wyjścia

Strategia Obamy przewiduje tylko niewielkie poprawki do planu dowódcy wojsk w Iraku generała McChrystala, wprowadzone dla uspokojenia przeciwników wojny. Do Afganistanu poleci nie 40, a 30 tys. żołnierzy. Siły koalicyjne wyszkolą 130 tys., a nie 400 tys.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną