Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Strefa wolna od Mikołaja

Niemcy Mikołajowi mówią "Nein"

Przekreśloną brodatą postacią w czerwonej czapce na plakatach i nalepkach Niemcy wyrażają swoją niechęć do Mikołaja.

A konkretnie do jego amerykańskiej wersji. – Mikołajowi z reklamy Coca-Coli mówimy „nie” – wyjaśnia Christoph Schommer, szef największej niemieckiej akcji antymikołajowej i pomysłodawca logo. Aktywiści twierdzą, że amerykański Mikołaj wypacza sens Bożego Narodzenia, i chcą powrotu Świętego Mikołaja w tradycyjnej postaci – biskupa z Myry. – Biskup Mikołaj to symbol bezinteresowności i miłości bliźniego. Amerykański Mikołaj to po prostu komercja – dodają.

Akcję zapoczątkowała przed siedmiu laty organizacja katolicka Dzieło św. Bonifacego. Przez ten czas zaangażowało się w nią ponad milion Niemców, zarówno tych związanych z Kościołem jak i ateistów. Kampania przynosi pierwsze rezultaty. Są już przedsiębiorcy dekorujący firmy i sklepy tylko tradycyjnymi symbolami. A część przedszkoli w Palatynacie, Hesji i Bawarii ogłosiło, że na ich terenie obowiązuje strefa wolna od amerykańskiego Mikołaja.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną