Kirgizi na pustkowiach Azji

Kirgiz nie schodzi z konia
Wielka historia, choć dociera tutaj dalekim echem, miota Kirgizami po pustkowiach i pograniczach Azji Środkowej.

W Afganistanie przed rozpalonym powietrzem słabo chroni nawet klimatyzacja. Przed wszędobylskim pyłem nie chroni nic. W kotlinie Małego Pamiru – wschodniej części Korytarza Wachańskiego – jest jednak inaczej. Pastwiska są zielone, a pobliskie szczyty gór skuwają wieczne śniegi. W tej położonej na ponad 4000 m n.p.m. krainie kirgiskich nomadów ciszę przerywa jedynie sporadyczne zawodzenie wiatru.

Poranek, czyli handel na krańcach świata

Jasność przychodzi nagle, słońce przebija się przez szczeliny w graniach i zalewa blaskiem całe plateau.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną