Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Autostrady z fabryk do portów

Mapa chińskich autostrad

Chińskie ministerstwo transportu www.moc.gov.cn
W Chinach jest 3,7 mln km dróg, z czego 65 tys. km stanowią autostrady. Ich sieć już w tym roku wydłuży się do 70 tys. Tym samym drogowcy utrzymają zeszłoroczne tempo budowy – w 2009 r. przecięli wstęgi na 4391 km i wbili łopaty pod budowę kolejnych 16 tys. km.

Większość autostrad przecina wschód i południe kraju, łączy nadmorskie porty z fabrykami położnymi dalej od wybrzeża. To na nich jest najtłoczniej, korzystają z nich głównie przeładowane i powolne ciężarówki. Starsze drogi, projektowane jeszcze w latach 90., mają po dwa pasy w jedną stronę, ale już na przykład na trasie G2 z Szanghaju do Pekinu kierowcy mają do dyspozycji trzy, a nawet cztery pasy i pokonanie tysiąckilometrowego odcinka zajmuje im około 10 godz.

W Chinach obowiązuje limit prędkości do 120 km na godzinę, ale w praktyce kierowcy jeżdżą znacznie szybciej, bo łamanie przepisów umożliwia dobre oznakowanie fotoradarów. Na autostradach powinni poradzić sobie także ci, którzy nie znają alfabetu chińskiego – znaki są zazwyczaj dwujęzyczne, chińsko-angielskie, choć w prowincji Mongolia Wewnętrzna angielski ustępuje mongolskiemu. Na razie autostrady nie łączą Pekinu z wszystkimi prowincjami. Dopiero w planach są autostrady do odległego Tybetu (3,7 tys. km) oraz do leżącego na granicy z Kazachstanem Sinkiangu (2,5 tys. km). Chińscy drogowcy budują nie tylko autostrady. W zeszłym roku wyremontowali lub zbudowali od podstaw ponad 300 tys. km tras lokalnych, rozpoczęli także remont drogi do tybetańskiego powiatu Medog, ostatniego w Chinach bez drogi pokrytej asfaltem.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Kultura

Memy jak kamienie. Dlaczego świat gardzi Amber Heard

Nie trzeba czekać do końca „procesu dekady”, aby wiedzieć, że najważniejszy wyrok już zapadł. Opinia publiczna na nowo zakochała się w Johnnym Deppie i jego romantycznym wizerunku bad boya. Dla Amber Heard to pożegnanie z wiarygodnością i koniec kariery w Hollywood.

Agata Szczerbiak
23.05.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną