Ustalenia szczytu G-20

Wspólnie, ale oddzielnie
W kanadyjskim Toronto zakończył się szczyt Grupy 20, czyli krajów, które stanowią ponad trzy czwarte światowej gospodarki. A jak wiadomo gospodarka ta ciągle waha się między nadzieją, że przełamano już kryzys i strachem, że to nie koniec trudności.

Jak podtrzymać ożywienie – to główny temat obrad tego gremium, które może w dalekiej perspektywie stanie się jakimś światowym rządem. Na razie tak nie jest: G-20 ani nie może ani nie chce ryzykować pogłębionej koordynacji poczynań. Świat jest za bardzo zróżnicowany i politycznie i gospodarczo, by wyjść poza ogólnikową receptę, jaką w Toronto sformułowano.

Otóż przywódcy - niemal w tym samym zdaniu – deklarują, że chcą podjąć uzgodnione kroki dla podtrzymania ożywienia gospodarczego, a równocześnie zapowiadają, że kroki owe będą odmienne dla każdego kraju w zależności od jego sytuacji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną