Rabaty na prenumeratę cyfrową Polityki

40% lub 50%

Subskrybuj
Świat

Wojna na darmo

WikiLeaks znów ujawnia

My ciał nie liczymy – tak brzmiała przez lata odpowiedź amerykańskich generałów na pytania o liczbę ofiar cywilnych wojny w Iraku.

Protokoły z pola walki, ujawnione przez portal WikiLeaks, dowodzą, że wojsko jednak liczyło, a wyników nie podawano zapewne dlatego, że przekraczały najśmielsze szacunki organizacji monitorujących skutki wojny. Wskutek inwazji i wywołanej nią wojny domowej w Iraku zginęło 66 tys. cywilów. Dla porównania: łączne straty wojsk koalicji antysaddamowskiej wyniosły 4746 żołnierzy. Każdemu urządzono pogrzeb z honorami, podczas gdy tysiącom niewinnych Irakijczyków odmówiono nawet miejsca w statystykach.

Nie od dziś wiadomo, że cywile są najliczniejszymi ofiarami wojen – powiedzą jedni. Ale ta wojna miała Irakijczyków wyzwolić, przynieść im demokrację i prawa człowieka – dlatego obalenie Saddama poparła swego czasu duża część zachodnich elit, także w Polsce. Zamiast tego przyniosła eksplozję przemocy (większość cywilów zginęła w wojnie domowej między szyitami a sunnitami) i łamanie praw człowieka na skalę niespotykaną nawet w czasach Saddama. Nowa iracka policja i wojsko, w większości szyickie, notorycznie torturowały, a niekiedy mordowały sunnickich aresztantów i jeńców. Wojska koalicji, jak pokazują dokumenty z WikiLeaks, zadowalały się odnotowywaniem tych przypadków.

To wszystko straszne, ale na szczęście wojna w Iraku już się skończyła – powiedzą inni. Warto zapytać, czym się skończyła? Od marcowych wyborów Irak nie ma rządu, bo sami szyici nie są w stanie wybrać premiera, a od formalnego wycofania wojsk amerykańskich pod koniec sierpnia znowu rośnie liczba zamachów. Niewydolność demokracji i spadek bezpieczeństwa sprzyjają rządom twardej ręki – powrót dyktatury to dziś najbardziej prawdopodobny scenariusz dla Iraku. Z tą tylko różnicą względem czasów Saddama, że tym razem będzie to dyktatura szyicka, zaprzyjaźniona z wrogim Ameryce Iranem.

Polityka 44.2010 (2780) z dnia 30.10.2010; Komentarze; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Wojna na darmo"
Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ludzie i style

Polityka przy stole. Symulator kampanii wyborczej i inne planszówki

Kogo znane na co dzień z ekranów i gazet polityczne spory nadal bardziej ekscytują, niż męczą, może sprawdzić swoich sił w ich wersji pudełkowej. Uwaga – wciągają jak prawdziwe.

Michał Klimko
25.11.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną