Szczyt UE i euro

Płyniemy na jednej łódce
Przywódcy Unii Europejskiej – pod naciskiem Niemiec i Francji – uzgodnili zasady „stałej sieci bezpieczeństwa”, która od 2013 r. ma być rozpięta pod bujającą na trapezie światowej niepewności strefą euro.

Ale postanowiono rozpiąć sieć pod całą strefą, a nie poszczególnymi krajami: jak w bajce La Fontaine’a, mrówki czyli partnerzy bogatsi, oszczędniejsi i zapobiegliwsi nie mają zamiaru już łożyć na koniki polne, które żyły ponad stan. Część ekonomistów uważa to za błąd, a w każdym razie sygnał, który rynki mogą zinterpretować jako sygnał podziałów, a nawet zakulisowych kłótni, co zwiększy jeszcze atmosferę niepewności. Nie umiem ocenić czy mają rację czy nie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną