Świat

Szwedzi ostrzegają

Rosyjska mafia w Szwecji

Władimir Antonow, rosyjski oligarcha oskarżany o zwiazki z mafią. To on stoi ponoć za Viktorem Mullerem. Władimir Antonow, rosyjski oligarcha oskarżany o zwiazki z mafią. To on stoi ponoć za Viktorem Mullerem. Adam Ihse/SCANPIX / Forum
Rosyjskojęzyczne grupy przestępcze prosperują w Szwecji, ale rozwijają działalność w całej Europie, raportuje sztokholmski instytut bezpieczeństwa. Krajem bardzo narażonym na działania rosyjskiej mafii jest też Polska.
Holenderski producent bolidów Viktor Muller. To on ratował fabrykę Saaba w Trollhättan.Bjorn Larsson Rosvall/Scanpix/Reuters/Forum Holenderski producent bolidów Viktor Muller. To on ratował fabrykę Saaba w Trollhättan.
Policja zwykle uważa rosyjską mafię za jeden z najpotężniejszych na świecie syndykatów przestępczych.AN Policja zwykle uważa rosyjską mafię za jeden z najpotężniejszych na świecie syndykatów przestępczych.

Walter Kegö, jeden z byłych szefów szwedzkiej policji, tak charakteryzuje osiedlających się coraz częściej w Szwecji przywódców rosyjskiej mafii: „Są bardzo inteligentni i potrafią sprytnie wykorzystywać szwedzką naiwność. Mogą zagrozić szwedzkiemu państwu dobrobytu uszczuplając jego zasoby. Ze względu na słabość systemu bankowego mają tu znakomite możliwości prania brudnych pieniędzy”. Kegö jest jednym z autorów opublikowanego raportu „Rosyjskojęzyczne grupy przestępcze w Unii Europejskiej”. Raportu nie sposób zignorować: powstał w sztokholmskim Instytucie Polityki Bezpieczeństwa i Rozwoju (ISDP), związanym z ministerstwem spraw zagranicznych.

Rosyjskiej mafii poświęcono wiele książek i opracowań, filmów dokumentalnych, napisanych i nakręconych także przez samych Rosjan. Dokładnie znane są jej struktury zarówno w Rosji, jak i na świecie (zwłaszcza w USA, gdzie pierwsze grupy, złożone z emigrantów pochodzenia żydowskiego, pojawiły się jeszcze przed upadkiem ZSRR po otwarciu możliwości wyjazdu do Izraela). Znani są także jej czołowi przedstawiciele, zarówno z nazwiska, jak i oryginalnych ksywek, tacy jak Japończyk, Superkiller, Król St. Petersburga, Ljosza Sołdat i inni.

Policja zwykle uważa rosyjską mafię za jeden z najpotężniejszych na świecie syndykatów przestępczych. W odróżnieniu od innych organizacji tego typu, w realizacji swoich celów mafia ta częściej sięga po przemoc, także ekstremalną. Pod ogólną nazwą kryją się grupy tworzone przez ludzi z obszarów byłego ZSRR – nie tylko Rosjan. Według amerykańskiego FBI, przywódców rosyjskiej mafii zalicza się do najbardziej niebezpiecznych ludzi na świecie. Są też często powiązani z rosyjskim biznesem, polityką i mediami. Szwedzcy eksperci zwracają jednak uwagę, że rosyjskojęzyczni mafiosi zmieniają ostatnio skórę. Zamiast ojców chrzestnych i żołnierzy osiłków, na Zachodzie zaczęli się pojawiać przedstawiciele grup przestępczych w białych kołnierzykach, dobrze obeznani ze światem finansów czy technologiami informatycznymi.

Ratunek i frasunek

Wokół rosyjskiej mafii w Szwecji zrobiło się ostatnio głośno w związku z kolejnymi odsłonami akcji ratunkowej sztandarowego przedsiębiorstwa kraju, fabryki luksusowych samochodów osobowych Saab Automobil. Saab powinien był zniknąć z rynku już 20 lat temu, ale fabrykę przejął wówczas amerykański General Motors. Po wybuchu kryzysu w USA Amerykanie pozbyli się swoich europejskich zakładów, które przynosiły coraz większe straty. Szwedzka fabryka w Trollhättan w pobliżu Göteborga pracowała jedynie na pół gwizdka, nie mogąc sprzedać dobrych skądinąd samochodów z powodu ich wysokiej ceny.

Zamknięcie fabryki grozi utratą prawie 9 tys. miejsc pracy. Na ratunek przyszedł z pieniędzmi niszowy producent bolidów samochodowych Holender Viktor Muller, któremu udało się na pewien czas uruchomić stojące bezczynnie taśmy montażowe. Okazało się, że za Mullerem, którego fabryka, wypuszczająca co roku zaledwie około tysiąca pojazdów i też nie przynosi zysku, stoi rosyjski oligarcha Władimir Antonow, otwarcie oskarżany o związki z mafią i pranie pieniędzy. Ojciec Antonowa, Aleksander, został przed rokiem postrzelony na ulicy, w zamachu typowym dla porachunków gangsterskich. Kupno fabryki, a następnie pozbycie się części jej majątku, o co podejrzewa się Antonowa, może właśnie służyć legalizacji pieniędzy podejrzanego pochodzenia.

Rząd szwedzki sprzeciwiał się transakcji, ale kolejne zastopowanie produkcji Saabów z powodu utraty płynności finansowej, do którego doszło na początku kwietnia, zmusiło do przeproszenia się z Antonowem. Rosyjski oligarcha przybył do Sztokholmu i po rozmowie z szefem państwowego Urzędu Obsługi Długu Publicznego Bo Lundgrenem, byłym ministrem finansów, został uznany za czystego. Saab Automobil czeka teraz na zgodę Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który ma go wesprzeć kredytem. Na razie uruchomiono montaż dzięki kredytom z Funduszu Inwestycyjnego, zainstalowanego na Wyspach Bahama, za którym – mimo zaprzeczeń – też ma stać Antonow. Prowadzone są także rozmowy z Chinami, dokąd już przeniesiono część produkcji samochodów osobowych Volvo.

 

Walka w rękawiczkach

Walter Kegö, jeden z najbardziej doświadczonych policjantów szwedzkich, który przez pewien czas kierował śledztwem w sprawie zabójstwa premiera Olofa Palmego, twierdzi, że coraz częściej będzie dochodziło do przejmowania szwedzkich przedsiębiorstw przez nie zawsze czysty rosyjski kapitał. Były szef policji państwowej Tommy Lindström ujawnił, że już wcześniej próbowano inwestować w Szwecji pieniądze pochodzące z przestępczej działalności. Rosyjska mafia przez wiele lat zajmowała się przemytem narkotyków, papierosów i alkoholu i chciała poprzez Szwecję przejść do legalnego biznesu. Lindström krytykował zmiany, jakie zaszły w szwedzkiej policji po jego odejściu. Przejęcie władzy przez mało doświadczonych prawników i odsuwanie na bok zawodowych policjantów osłabia, jego zdaniem, walkę ze zorganizowaną przestępczością, którą próbuje się teraz prowadzić w białych rękawiczkach. Rosyjska mafia podejmuje wyrafinowane operacje finansowe, w których skutecznie ukrywa się pochodzenie pieniędzy.

Raport omawia także aktywność rosyjskiej mafii w krajach UE. Według dokumentu, składające się z obywateli byłych republik radzieckich grupy przestępcze, które prowadzą działalność na terenie Unii, mogą łącznie liczyć nawet do 300 tys. członków. Najbardziej są rozprzestrzenione w Polsce i Niemczech. Dalej czytamy: „Obecnie operuje w Polsce do 20 tys. przestępców z mafii, co sprawia, że są oni liczbowo największą rosyjską kryminalną diasporą w świecie... najbardziej też niebezpieczną i wpływową zbiorowością przestępczą w Polsce”. Autorzy raportu podkreślają, że członkami tych grup są nie tylko Rosjanie, lecz również Białorusini i Ukraińcy.

Przemyt, kradzieże, prostytucja, napady, narkotyki, wymuszenia i szantaż to główne przejawy mafijnej działalności. Stolicą rosyjskiej mafii w Polsce ma być Poznań, gdzie skupia się zwłaszcza przestępczość związana z narkotykami. Najbardziej niebezpieczne jest jednak pogranicze z Białorusią. Ponad 90 proc. przestępstw w tym rejonie popełniają ludzie związani z rosyjskojęzyczną mafią, wśród których mogą być także Polacy. W 2007 i 2009 r. – czytamy w raporcie – podjęto w Polsce wysiłki zmierzające do ograniczenia wpływu rosyjskojęzycznych grup przestępczych. W ocenie autorów, obydwie próby nie przyniosły sukcesów.

Interesującym fragmentem raportu jest próba powiązania przestępczej działalności rosyjskiej mafii ze spektakularnymi samobójstwami Barbary Blidy i Grzegorza Michniewicza, byłego dyrektora generalnego Kancelarii Prezesa RM i członka rady nadzorczej PKN Orlen. Sugeruje się, że mogły za nimi stać próby przekupstwa ze strony mafii.

Czy Szwedzi nie przesadzają? Nasze źródła nie idą aż tak daleko w ocenie aktywności rosyjskiej mafii w Polsce. W niedawnym opracowaniu „Polskie kierunki badań kryminologicznych nad bezpieczeństwem obywateli”, sporządzonym przez Zakład Prawa Karnego i Kryminalistyki Uniwersytetu w Białymstoku, wiodącej placówki naukowej w tej problematyce (szwedzcy eksperci powołują się m.in. na jej prace), czytamy nawet: „Nie stwierdzono jednak występowania na terenie naszego kraju mafii rosyjskojęzycznej”.

Dmuchać na zimne

Skąd taka rozbieżność ocen? Mamy swoje źródła, odpowiada Walter Kegö, nie zawsze możemy wszystkie ujawnić. Ponadto być może wchodzi też w grę różnica w definiowaniu pojęcia „mafia”, mówi. To nie są już, zwłaszcza poza granicami Rosji, organizacje z trwałymi strukturami, zbudowanymi na zasadach hierarchicznych. Patrzymy zwykle na takie grupy przez pryzmat mafii włoskiej. Tymczasem jest to już inny model przestępczości. Luźno związane ze sobą ugrupowania współpracują od projektu do projektu. Przejęły z legalnej działalności gospodarczej zasady zarządzania. Projekt, według nauki o zarządzaniu, to zbiór aktywności zmierzających do osiągnięcia celu, mający z góry zaplanowany początek i koniec. Dokładnie według tej zasady pracuje obecnie wiele grup przestępczych, podkreśla szwedzki ekspert.

Szwecja nie jest jeszcze narażona na działalność rosyjskojęzycznych grup przestępczych w tym samym stopniu jak Polska. Niemniej dmucha na zimne. Powstał nawet projekt gry strategicznej, swego rodzaju manewrów, przygotowany przez szwedzki Instytut Badawczy Obrony FOI we współpracy ze słynnym RAND, amerykańskim think tankiem, pracującym dla wojska i innych organizacji rządowych. Założeniem tych ćwiczeń był rozwój sytuacji, w której działająca poprzez Szwecję mafia przejmuje – dzięki technologiom informatycznym – władzę w Moskwie i zdobywa kontrolę nad bronią atomową w 2015 r. Byłby to pierwszy na świecie zamach stanu hi-tech! Do tego nigdy z pewnością nie dojdzie. Ale warto być przygotowanym, mówią Szwedzi.

Polityka 21.2011 (2808) z dnia 17.05.2011; Świat; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Szwedzi ostrzegają"
Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną