„Polityka”. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

SUBSKRYBUJ
Świat

Ostatnie słowa

e³°°° / Flickr CC by SA
Języki rozwijają się na przestrzeni wielu tysięcy lat, a wymrzeć mogą w ciągu jednego pokolenia.
Artykuł pochodzi z najnowszego 26 numeru tygodnika FORUM, w kioskach od 27 czerwca.Polityka Artykuł pochodzi z najnowszego 26 numeru tygodnika FORUM, w kioskach od 27 czerwca.

Dwadzieścia języków używanych w Wielkiej Brytanii, łącznie ze starym językiem migowym hrabstwa Kent (Old Kentish Sign Language), wyszło już z użycia lub jest zagrożonych wymarciem w ciągu jednego pokolenia – według naukowców próbujących je uratować.

Badacze z Cambridge University sporządzili bazę danych obejmującą to wszystko, co wiadomo o językach niedawno wymarłych albo zagrożonych.

Należą do nich stary język migowy hrabstwa Kent, prekursor Brytyjskiego Języka Migowego, który XVII – wieczny pisarz Samuel Pepys udokumentował w swych pamiętnikach, gdy zauważył milczącą rozmowę, jaką jego przyjaciel prowadził z głuchym służącym na temat wielkiego pożaru Londynu w listopadzie 1666 roku. Nie przypuszcza się, by ktokolwiek by go dziś używał.

W tej bazie danych znalazł się też język Polari, mieszanina włoskiego, romskiego i hebrajskiego, którą posługiwali się homoseksualiści jako tajnym kodem, gdy homoseksualizm był nielegalny.

Językiem Polari, używanym tylko jako drugim, mówili tradycyjnie akrobaci cyrkowi i był on też nieoficjalnym językiem bohaterów tradycyjnego widowiska kukiełkowego, Punch i Judy.

Do innych języków będących w użyciu w Wielkiej Brytanii, ale zagrożonych, należy język kornwalijski. Z liczbą zaledwie 600 użytkowników uchodzi za „zagrożony w stopniu krytycznym”. Język Guernsey-Francuski (odmiana normandzkiego), którym mówi 1,327 osób, jest „poważnie zagrożony”. Język gaelicki szkocki, mający 62,175 użytkowników – „wyraźnie zagrożony”.

Na liście tej pojawiają się również języki znajdujące się w mniejszym niebezpieczeństwie. Walijski, którego losy nie są pewne, umacnia swą pozycję dzięki wsparciu ze strony Walijskiego Zgromadzenia Narodowego.

Języki brytyjskie znajdujące się w naukowej bazie danych obejmują wymarłe języki miejscowe, jak manx, używany na Wyspie Man. Ostatni człowiek, który mówił tym językiem, rybak Ned Maddrell, zmarł w 1974 roku.

Zagrożony jest również panamsko-kreolsko-angielski, znany też jako Qashie Talk, sprowadzony do Wielkiej Brytanii i rozpowszechniony przez imigrantów z Ameryki Środkowej.

Naukowcy sporządzając bazę World Oral Literature Projekt czerpali informacje z trzech wielkich źródeł językowych świata: Ethnologue, publikacji online poświęconej rzadziej używanym językom; wydawanego przez UNESCO Atlasu Języków Zagrożonych Świata; oraz z prac Williama Sutherlanda, profesora biologii konserwatorskiej w Cambridge.

Języki uważa się za zagrożone, jeśli mają niewielu użytkowników, a nowych nie przybywa – młodzież nie wykazuje zapału do nauki języka, postrzeganego jako nieprzydatny. Naukowcy mają nadzieję, że projekt wydobędzie na jaw języki najbardziej zagrożone wymarciem i wskaże luki w wiedzy, które przyszli naukowcy mogliby wypełnić.

Autorzy bazy dążą również do pozyskania nowych informacji od użytkowników języków rzadkich na całym świecie. Lista wymienia 3,524 języki jako zagrożone, począwszy od Inughuit, mówionego w północno-zachodniej Grenlandii, po Ifugao z Filipin. Wśród nich około 150 znajduje się w sytuacji krytycznej, a ich żyjących użytkowników można już policzyć na palcach jednej ręki.

Doktor Mark Turin, antropolog, który pomagał sporządzić bazę, podkreśla: Języki rozwijają się na przestrzeni wielu tysięcy lat, a wymrzeć mogą w ciągu jednego pokolenia. Języki to coś znacznie więcej niż słownictwo i gramatyka: są nośnikami historii, wiedzy i poczucia tożsamości. Zawierają cały wzorzec pojmowania świata przyrody, zwierząt, roślin i ich leczniczych właściwości oraz gospodarowania ziemią. Praca nad ginącymi językami potrafi niekiedy miło zaskoczyć. Czasem uznajemy, że jakiś język już wymarł, a wtedy ktoś dzwoni do nas i gniewnym tonem przekonuje: Nie wymarł, mój wuj mówi tym językiem!

 

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Zaszczepieni też chorują. Dlaczego trzecia dawka jest niezbędna?

Coraz więcej osób wątpi w szczepionki przeciwko covid, skoro nawet po trzech dawkach przytrafia im się zakażenie. Czy zatem decyzję o szczepieniu przypominającym lepiej odłożyć do czasu, aż pojawią się skuteczniejsze preparaty?

Paweł Walewski
04.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną