Świat

Norweski mrok

Po zamachu w Norwegii

Nie Al Kaida, a rodowity Norweg, zwolennik skrajnej prawicy, rasista i zadeklarowany wróg imigrantów stał za atakami na siedzibę premiera i letni obóz młodzieżówki partii rządzącej.

W spustoszonym centrum Oslo zginęło 7 osób. Na zielonej, podstołecznej wyspie Utøya, będącej własnością młodzieżówki Partii Pracy, która co roku organizuje tam letnie obozy szkoleniowe dla swoich członków, zginęły co najmniej 84 osoby.

Napastnik w mundurze policjanta pojawił się na wyspie tuż po wybuchu w stolicy, twierdził, że ma skontrolować poziom bezpieczeństwa w związku z zamachem w Oslo. Zarzucił na ramię torbę wypełnioną bronią i amunicją, wszedł na pole namiotowe i rozpoczął zbiorową egzekucję. Wykorzystał niewielki obszar wyspy, ofiary nie miały gdzie się schronić, niektóre, widząc jego przebranie, miały nadzieję, że je ochroni. Wielu utonęło, próbując uciec do wody. Policja nie jest pewna czy zabójca miał wspólnika, na razie wygląda na to, że 32-letni Anders Behring Breivik w pojedynkę zamordował ponad 80 osób. Ta liczba przeraża, w 2008 r. w skład komando, które zaatakowało hotele w Bombaju, wchodziło kilkunastu bardzo dobrze wyszkolonych terrorystów, przez wiele godzin zdołali zabić około dwustu osób i zranić ponad trzystu.

Jak do tak potężnego wybuchu agresji mogło dojść w idyllicznie bezpiecznej i spokojnej Norwegii? Napastnik, jak każdy Norweg miał łatwy dostęp do broni. Nie był wcześniej notowany, po jego ujęciu policja z łatwością ustaliła, że w skład jego legalnego arsenału wchodziła między innymi broń maszynowa. Trudno także uwierzyć, że nie był zaburzony psychicznie. Kłopoty osobiste i dostęp do broni i legły u podstaw strzelaniny w szkole w fińskiej Jokeli w 2007 r.

Anders Behring Breivik otwarcie wyrażał swoje rasistowskie poglądy, wielbił skrajną prawicę na swoim blogu i w internetowych serwisach społecznościowych. Skandynawska prawica, często jawnie faszystowska, choć nieliczna, jest bardzo aktywna. Ma wielu żarliwych wyznawców, przeciwników przyjmowania i integracji imigrantów, którzy zdaniem faszyzujących Norwegów, Szwedów, Duńczyków, burzą tradycyjny porządek, niszczą prawdziwą norweskość, szwedzkość czy duńskość, zabierają miejsca pracy itd. To ze Szwecji spłynęło zamówienie na szyld oświęcimskiego obozu, właśnie działalność prawicowych ekstremistów tropił w Szwecji autor „Millenium” Stieg Larsson (sam były komunista), neonaziści zapełniają karty mrocznych skandynawskich powieści. Niestety rzeczywistość, za sprawą krwawych zbrodni Andersa Behringa Breivika, znów prześcignęła wyobraźnię pisarzy.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Homofobusy jeżdżą po polskich miastach. Szokują i wykluczają

Homofobusy rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat osób LGBT. To akcja Fundacji Pro-Prawo do Życia, która wbrew nazwie odmawia osobom nieheteroseksualnym prawa do wolnego od dyskryminacji życia w Polsce.

Agata Szczerbiak
17.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną