Tożsamość - co ich łączy?

Kim jest dziś Arab
Od roku ze wzmożoną uwagą obserwujemy wydarzenia w państwach arabskich. I im uważniej się im przyglądamy, tym bardziej nurtuje nas pytanie, co łączy mieszkańców tych – jak się okazuje – tak różnych krajów.
Arabowie czują się dziś zagrożeni, szczególnie przez procesy globalizacyjne i obce idee, które nijak się mają do intelektualnej i kulturowej tradycji muzułmańskiego Bliskiego Wschodu.
Louafi Larbi/Reuters/Forum

Arabowie czują się dziś zagrożeni, szczególnie przez procesy globalizacyjne i obce idee, które nijak się mają do intelektualnej i kulturowej tradycji muzułmańskiego Bliskiego Wschodu.

Pozorna jednolitość.

Kwestia tożsamości wydaje się tu szczególnie skomplikowana ze względu na pozorną (czy też wyobrażoną) jedność świata arabskiego, postrzeganego przez świat zewnętrzny jako monolit, jeśli już nie polityczny, to na pewno religijny, językowy i kulturowy. Pewne cechy zewnętrzne owej jednolitości czy jedności podtrzymują, jak się zdaje, celowo sami Arabowie, zazwyczaj zresztą przekonani, że taka jedność istnieje.

To jednak nie takie proste, jeśli głębiej przyjrzymy się temu obszarowi świata. Pozostaje faktem, że odbierany jest on jako arabski, co implikuje jedność etniczną. Tak jednak nie jest. Arabowie zdecydowanie na tym obszarze przeważają, ale mieszkają tam również m.in. Kurdowie i Berberzy, żeby wspomnieć tylko te dwa największe niearabskie etnosy świata arabskiego. Mniej więcej od lat 20. XX w. obszar ten nie stanowi już jedności politycznej (o ile wcześniej można o takiej mówić) – istnieją państwa arabskie, twory bez wyjątku sztuczne, czasem dziwaczne. No i pozostaje jeszcze jedna, niezwykle ważna kwestia – religii. Arabowie to w zdecydowanej większości muzułmanie – muzułmanami są również Kurdowie i Berberzy. Pewną rolę odgrywa także podział na sunnitów i szyitów, ale w zdecydowanej większości Arabowie są sunnitami. Jednak wśród mieszkańców regionu są również wyznawcy chrześcijaństwa – zarówno ludzie, którzy jednoznacznie przyznają się do swej arabskości, jak i Koptowie, gdzie o jednoznaczną kwalifikację dość trudno, a prawda miesza się z tradycją, jak i Asyryjczycy, którzy podkreślają swoją odrębność etniczną w powiązaniu z wyznawanym chrześcijaństwem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną