Świat

Ostatni rzut

Hiszpania: wybory wygrali konserwatyści

Hiszpanie, zmęczeni kryzysem i rozczarowani rządami lewicy, po ośmiu latach oddali władzę w ręce konserwatywnej Partii Ludowej (PP). Nowym premierem będzie Mariano Rajoy, który zamiast miesiąca miodowego i radości z wygranej, od razu musi ruszyć z kopyta.

Rajoy powinien zafundować Hiszpanom kilka niepopularnych reform, i to najlepiej - wszystkie naraz, bez względu na nastroje społeczne. Bo jak mówi jeden z hiszpańskich analityków, Hiszpania może jeszcze uniknąć katastrofy finansowej. Musi tylko wykonać manewr, który w amerykańskim futbolu nazywany jest „Zdrowaś Mario” i polega na tym, żeby w ostatniej chwili rzucić piłkę z dużej odległości, trafić i zdobyć punkt.

Hiszpania powinna dotrzymać zobowiązań unijnych, czyli w przyszłym roku zredukować deficyt budżetowy do 4,4 proc. PKB. Uda się to tylko wówczas, jeśli nowy rząd wprowadzi drastyczne cięcia w wydatkach publicznych i zaoszczędzi 30 mld euro (poprzednikom przez ostatni rok udało się oszczędzić 10 mld). Nie wiadomo jak to zrobią, bo w kampanii Rajoy zapowiadał obronę publicznej, darmowej edukacji i służby zdrowia.

Prawica musi też rozruszać gospodarkę. I tu znowu ten sam kłopot, bo w kampanii była mowa tylko o obniżeniu podatków, które według PP mają zachęcić przedsiębiorców do zakładania firm i tworzenia nowych miejsc pracy. A dziś to chyba już zbyt mało, żeby wprowadzić hiszpańską lokomotywę w ruch. Hiszpania - obok Irlandii, Grecji, Portugalii i Włoch - balansuje na krawędzi bankructwa. Wzrost gospodarczy kraju nie przekracza nawet 1 proc. Dochody hiszpańskich gospodarstw domowych spadły w tym roku o 4,4 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Prawie 5 mln Hiszpanów jest bezrobotnych. W 1,3 mln rodzin żadna osoba nie pracuje. Bezrobocie przekroczyło 22 proc., a na skostniałym rynku pracy sprawia nie ma rotacji. Zwolnienie osoby mającej posadę jest bardzo kosztowne, w rezultacie jedna trzecia Hiszpanów trzyma się swoich stanowisk, a pozostali są skazani na prace sezonowe lub bezrobocie.

Prawica już raz postawiła Hiszpanię na nogi. Pod koniec lat 90. konserwatywny rząd Jose Marii Aznara wprowadził dyscyplinę finansową , dzięki której Madrytowi udało się spełnić kryteria wejścia do strefy euro. Ale czy podobna terapia szokowa teraz zadziała, nie wiadomo. Wcześniej Europa kwitła i cieszyła się dużym zaufaniem. Dziś niemal we wszystkich europejskich krajach jest recesja. Nowy rząd stoi więc przed trudnym zadaniem, bo Hiszpanie cierpliwości mają już coraz mniej, a sytuacja w kraju – jak sam Rajoy przyznawał w czasie kampanii – w ciągu jednej nocy się nie zmieni.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Sarmata, hipis, mundurowy? Polskie wzorce męskości

Dr hab. Wojciech Śmieja o tym, jak ukształtował się osobliwy, polski wzorzec tak zwanego prawdziwego mężczyzny.

Ewa Wilk
30.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną