Świat

Zabić biustem

Rozprawa białoruskiego KGB z feministkami

Jeśli ktokolwiek miałby jeszcze wątpliwości co do istoty białoruskiego reżimu, teraz powinien zyskać jasność. To bandycki reżim, bezwzględny i gotowy bronić się bez względu na koszty. Sam nie odda władzy, to pewne.

Dał tego dowód w pierwszą rocznicę ataku na protestujących w Mińsku przeciw sfałszowania wyborów prezydenckich, 19 grudnia 2011 r.

Masakrowanie demonstrantów to normalka. Bicie, aresztowania – nic nowego. Ale porwanie ukraińskich feministek, które przyjechały do Mińska by domagać się zwolnienia więźniów politycznych przetrzymywanych od roku w koloniach karnych o zaostrzonym rygorze, znęcanie się nad kobietami, straszenie śmiercią, wreszcie pozostawienie bez ubrań w lesie, w nocy, daleko od ludzi i cywilizacji to dowód brutalności, przynależnej przestępcom. Białoruskie KGB nie wahało się użyć takich środków. Oczywiście, było na to najwyższe przyzwolenie, bez tego białoruskie służby nie odważyłyby się działać.

To również dowód, że Łukaszenka czuje się bezkarny, bo niby kto i co miałby mu zrobić: Chińczycy, którzy go kredytują? Rosjanie, którzy okładają pałami własnych opozycjonistów? Kraje arabskie, z którymi nawet po śmierci Kadafiego utrzymuje serdeczności? NATO, które bombardowało Serbię, ale z pewnością nie wyśle samolotów na Mińsk czy Unie Europejska, która rozszerza oczy ze zdumienia, bo tamtejszym politykom nie mieści się w głowach, że można nocą, w lesie obleć kobiety olejem i grozić im podpaleniem. Gdzie my jesteśmy, czy to na pewno centrum Europy?

A z drugiej strony: czy można poważnie traktować reżim, który obawia się kilku rozebranych do pasa kobiet, protestujących w ten niekonwencjonalny aczkolwiek pokojowy sposób przed siedzibą KGB? Czy gołe piersi aż tak zatrzęsły reżimem, że musiano użyć drastycznych środków? Czy to nie wróży bliskiego końca dyktatury? Bo nie ma skuteczniejszego środka niż ośmieszenie. A władza Łukaszenki, walcząc bezwzględnie z kilkoma obnażonymi biustami ośmieszyła się sama, strzelając do nagich kobiecych piersi z armaty. Ale linia między komedią i tragedią bywa cienka. Łatwo ją przekroczyć. Tym razem siepacze obcięli dziewczynom włosy, następnym mogą obciąć głowy.

A swoją drogą: miłe panie feministki, teraz widzicie, że reżim Janukowycza, z którym na co dzień walczycie trochę się jednak różni od tego, czego doświadczyłyście za miedzą. Choć w sumie to marna pociecha.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak rządził premier Kaczyński?

Jeszcze nie ruszyła kampania wyborcza, a już pojawiły się billboardy z Jarosławem Kaczyńskim jako przyszłym premierem. Prezes PiS był już szefem rządu. Warto przypomnieć jego dokonania.

Mariusz Janicki, Wiesław Władyka, [współpr.] Anna Dąbrowska
04.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną