Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Meteoryt Santorum

Senator Partii Republikańskiej Rick Santorum, jeden z pretendentów do Białego Domu. Senator Partii Republikańskiej Rick Santorum, jeden z pretendentów do Białego Domu. Emmanuel Dunand/AFP / EAST NEWS
Na horyzoncie nadziei Partii Republikańskiej na Biały Dom pojawiła się nowa gwiazda, były senator Rick Santorum.

W pierwszych prawyborach, w Iowa, omal nie pokonał faworyta republikanów do nominacji prezydenckiej Mitta Romneya. Ale Santorum to polityk monotematyczny – mówi głównie o rodzinie, Bogu, potrzebie zakazu aborcji i małżeństw gejów. Jest konsekwentny: sprzeciwia się nawet antykoncepcji i sam jest ojcem sześciorga dzieci. Gorzej z wiernością zasadom „rządu minimum”, które głosi – jako senator szastał pieniędzmi podatników na programy korzystne dla swych wyborców. Po odejściu z Senatu dorobił się milionów na konsultacjach dla korporacyjnych klientów.

Należy więc do grupy typowych waszyngtońskich insiderów, którym nie ufają republikanie z Tea Party. A jego pryncypialność w sprawach społeczno-kulturowych odrzuca od niego wyborców niezależnych, zwykle liberalnych w tych kwestiach. Po sukcesie w Iowa fundusze zaczęły płynąć na jego kampanię, ale elity republikanów go nie poprą i wkrótce Santorum podzieli prawdopodobnie los poprzedników: Michelle Bachman, Ricka Perry’ego i Hermana Caina. Zapowiada się nudna kampania.

Polityka 02.2011 (2841) z dnia 11.01.2012; Flesz. Świat; s. 8
Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną