Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Orbán zmięknie

Węgry tracą wiarygodność

Co ma wspólnego węgierska demokracja z polską walutą? Jak widać – całkiem sporo.

To na fali obaw o przyszłość tej pierwszej taniał w ubiegłym tygodniu złoty. Nowelizacja konstytucji, która weszła w życie z początkiem roku, ogranicza prawa mediów i opozycji, a niedawna ustawa godzi w niezależność węgierskiego banku centralnego. To z kolei przeszkoda na drodze do uzyskania pożyczek od Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego – rząd Viktora Orbána jeszcze w listopadzie poprosił obie instytucje o wsparcie w związku z zaostrzającym się kryzysem finansów publicznych.

W ubiegły piątek agencja Fitch jako ostatnia obniżyła rating węgierskich obligacji do poziomu „śmieciowego”. Według banku Goldman Sachs Węgry mają dość pieniędzy, by obsłużyć swoje tegoroczne zobowiązania, ale obawy budzi wpływ osłabienia forinta na zadłużenie zagraniczne, które już teraz sięga 140 proc. PKB. Forint stracił w pół roku 20 proc. wartości, ciągnąc w dół także złotówkę, która leży w tym samym koszyku walut środkowoeuropejskich. By powstrzymać dalszy spadek zaufania inwestorów, Węgry muszą zawrzeć umowę z UE i MFW. A w tym celu Orbán będzie musiał zagwarantować niezależność banku centralnego.

Polityka 02.2011 (2841) z dnia 11.01.2012; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Orbán zmięknie"
Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Społeczeństwo

Co z uznaniem ukraińskiej Cerkwi? Pytamy metropolitę Sawę. „Teraz trwa wojna”

Rozmowa z metropolitą Sawą, zwierzchnikiem Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, związanego z patriarchatem moskiewskim, o tym, dlaczego polscy prawosławni nie uznają niezależności Cerkwi w Ukrainie.

Katarzyna Kaczorowska
09.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną