Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Z widokiem na morze

Biznes wycieczkowy

W 2012 r. – jeśli wypadek „Costy Concordii” nie zmieni tych prognoz – ponad 250 statków wycieczkowych wyruszy w 9 tys. rejsów, przewiozą 20 mln pasażerów.

12 mln urlopowiczów pochodzić będzie z USA i Kanady, 5 mln z Europy, niecałe 2 z Azji. Jak wyliczył Market Cruise Market Watch, statystyczny pasażer wydaje na pokładzie 1,7 tys. dol., w tym 1,3 tys. na bilet i 300 dol. na rozrywki w barach i kasynie.

Podobnie jak w przypadku linii lotniczych, na cenę wakacji wpływ ma czas rezerwacji. Tygodniowy rejs po Morzu Śródziemnym, zaplanowany na kwiecień lub maj, można kupić teraz już za około 500 euro. Oczywiście w kabinie bez okna, bo za widok na morze dopłacić trzeba jakieś 100 euro, kolejne 200 kosztuje prywatny balkon, a najlepsze kabiny to wydatek rzędu kilku tysięcy euro.

Aż 103 statki należą do brytyjsko-amerykańskiej firmy Carnival. Jest ona właścicielem m.in. linii Costa, która obok konkurencyjnego MSC zdominowała rejsy po Morzu Śródziemnym, niemieckich linii AIDA (pływa m.in. po Bałtyku) i brytyjskiego P&O, celującego w Europę Północną, w tym norweskie fiordy i Islandię.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną