Świat

Więzienie, banicja albo śmierć

Obaleni dyktatorzy nie mają się dobrze

Hosniemu Mubarakowi grozi kara śmierci. Hosniemu Mubarakowi grozi kara śmierci. Reuters / Forum
Los obalonych ostatnio dyktatorów nie wróży Asadom niczego dobrego.
Ben Ali uciekł z żoną do Arabii Saudyjskiej.Francois Lenoir/Reuters/Forum Ben Ali uciekł z żoną do Arabii Saudyjskiej.
Muammar Kadafi zginął z rąk libijskich rebeliantów.Solodunov Aleksey/EAST NEWS Muammar Kadafi zginął z rąk libijskich rebeliantów.

Były prezydent Egiptu Hosni Mubarak sam oddał władzę, a mimo to grozi mu kara śmierci. Jest oskarżony o śmierć 800 demonstrantów i łapówkarstwo, a jego synowie Gamal i Alaa odpowiadają za korupcję, za co grozi im 15 lat więzienia. Żonę dyktatora Suzanne zwolniono z aresztu po tym, jak oddała państwu majątek wart 3,4 mln dol. Nadal jednak żyje w dostatku w willi pod Kairem, korzystając z pensji męża w wysokości 15,5 tys. dol. Poukrywaną na świecie fortunę Mubaraków szacuje się na co najmniej na kilka miliardów dolarów.

Wśród obalonych najwięcej szczęścia miał dyktator Tunezji Ben Ali – uciekł do Arabii Saudyjskiej, gdzie jest bezkarny, gospodarze nie zgadzają się bowiem na jego ekstradycję. Nie może opuszczać królestwa, ale wiedzie tam dostatnie życie – jego żona przezornie wywiozła do Rijadu cały samolot złota. W Tunisie na parę prezydencką wydano zaoczny wyrok 35 lat więzienia za kradzież, bezprawne przywłaszczenie pieniędzy i biżuterii, sąd nałożył na nich również 45 mln euro grzywny. Gdyby Ali wrócił do kraju, byłby sądzony za zagrożenie bezpieczeństwa narodowego, zabójstwo, a także posiadanie broni i narkotyków.

Baszar Asad może znaleźć schronienie w Iranie, ale rozpętując krwawą wojnę domową, idzie w ślady Muammara Kadafiego. Dyktator Libii został zamordowany przez rebeliantów, to samo spotkało dwóch z jego synów. Wykształcony w Londynie Saif Islam, który tłumił rebelię w imieniu ojca, został pojmany, czeka na proces w Libii i grozi mu kara śmierci. Córka Aisza, synowie Hannibal i Mohamed oraz wdowa po Kadafim Safia uciekli do Algierii. Syn Saadi, jest poszukiwany za przywłaszczenie państwowej własności i zastraszenia z użyciem broni, uciekł jednak do Nigru, skąd bezskutecznie próbował przedostać się do Meksyku.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną