Świat

Czy Grassowi wolno więcej?

Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

Są tacy, którzy uważają, że poecie wolno więcej. A nobliście jeszcze więcej. Chyba te czasy już mijają. Coraz częściej poecie, a zwłaszcza nobliście, wolno mniej.

Grass opublikował w prasie europejskiej coś w rodzaju pamfletu antyizraelskiego w literackiej szacie. Bohaterem pozytywnym czyni Iran i ostrzega, że atak atomowy Izraela może zetrzeć z powierzchni ziemi naród irański.

Takim samym językiem opowiadają przywódcy irańscy o Izraelu. To język, którego po wybitnym europejskim pisarzu się nie spodziewałem. Całkowite odwrócenie znaków. Problemem Bliskiego Wschodu nie jest już nuklearny sen o potędze ajatollahów, problemem jest istnienie jedynej w regionie demokracji typu zachodniego gotowej do samoobrony i sprzymierzonej z Zachodem.

Grass ma prawo komentować co i jak chce, lecz powinien tu szczególnie ważyć słowa. Przecież polityka Państwa Izrael nie jest wyłączona spod międzynarodowej dyskusji i krytyki. A widmo militarnej konfrontacji izraelsko-irańskiej spędza sen z oczu kanclerz Merkel i innym przywódcom zachodnim.

Ton antyizraelskiego moralisty w ustach Grassa brzmi fałszywie. Może wręcz antysemicko. Nie tylko dlatego, że pisarz zatajał swe dawne nazistowskie sympatie. Także dlatego, że należy do narodu, który wydał i poparł hitleryzm winny zagłady Żydów europejskich.

Dlatego Grassowi w sprawie Izraela wolno mniej.

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną