Syria: Obserwatorzy są, krew się leje

Mission impossible?
Mimo obecności obserwatorów ONZ w Syrii, wciąż giną tu ludzie.

Sześciopunktowy plan Kofiego Annana, zakładający przede wszystkim zawieszenie broni, jest przestrzegany. Prezydent Asad wycofuje czołgi z Homsu, Idlib, Daraa i innych miast, wpuszcza do Syrii zagranicznych dziennikarzy. Zawieszenia broni przestrzega też Wolna Syryjska Armia, a jej polityczni zwierzchnicy siadają do stołu z prezydentem i ustalają, jak mają wyglądać przemiany w Syrii.

Tak mogłoby to wyglądać, ale nie wygląda. W Syrii wciąż leje się krew.

Widać, że obie strony konfliktu w Syrii nie palą się do przestrzegania postanowień planu Annana.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną