Libijska sztafeta
Radość z oddania głosu, Trypolis, Libia.
Zohra Bensemra/Reuters/Forum

Radość z oddania głosu, Trypolis, Libia.

Liberałowie – a nie islamiści z Bractwa Muzułmańskiego, jak w sąsiedniej Tunezji i Egipcie – wezmą większość mandatów w libijskim Kongresie Narodowym, tymczasowym parlamencie, który wybierze nowy rząd i premiera.

Głosowanie do kongresu, pierwsze wolne libijskie wybory od 60 lat i pierwszy etap wyborczej sztafety, która teraz czeka Libijczyków, przebiegło w miarę spokojnie. Do niepokojów, a nawet strzelanin, doszło w Trypolisie, na saharyjskim południu kraju, a także w Cyrenajce na wschodzie, gdzie popularna jest idea separacji i panuje niezadowolenie, że kolebce rewolucji i sercu libijskiego przemysłu naftowego przydzielono zbyt mało miejsc w kongresie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną