Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Operacja następca

Łukaszenka szykuje syna na swojego następcę

Kola z tatą w odwiedzinach u „wujka” Chaveza. Kola z tatą w odwiedzinach u „wujka” Chaveza. David Fernandez/EFE / Forum
Synek ma ocieplać wizerunek białoruskiego dyktatora, doradzili tak zagraniczni spece od PR. Aleksander Łukaszenka wziął sobie rady do serca, ale po swojemu przesadził.
Siedmioletni Mikałaj to oczko w głowie białoruskiego prezydenta.Nikolai Petrov/AP/EAST NEWS Siedmioletni Mikałaj to oczko w głowie białoruskiego prezydenta.

W pobliżu gabinetu prezydenta wszyscy chodzą na palcach. – Nie znosi, gdy mu się przeszkadza – mówi N., częsty bywalec kancelarii głowy państwa. – Spokoju na korytarzach strzegą liczni ochroniarze. Są jednak bezsilni, gdy pojawia się Kola, jeździ na hulajnodze po czerwonych dywanach i hałasuje w najlepsze.

Siedmioletni Mikałaj, nazywany zdrobniale Kolą, to najmłodszy syn Łukaszenki i jego oczko w głowie. Białoruski lider uwielbia pokazywać się z nim publicznie, ubiera chłopca w szyte na miarę garnitury i nie zważając na protokół dyplomatyczny, zabiera w oficjalne podróże.

Polityka 30.2012 (2868) z dnia 25.07.2012; Świat; s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Operacja następca"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >