Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Rozhuśtane stany

USA przed wyborami: podróż po niezdecydowanych stanach

Floryda. Disney World w Orlando. Floryda. Disney World w Orlando. Bildagentur Huber / Forum
Amerykańskie wybory rozstrzygną się w niespełna 10 stanach. Nazywają się swing states, bo mogą przechylić szalę zarówno na korzyść Baracka Obamy, jak i Mitta Romneya. Zapraszamy w podróż po niezdecydowanej Ameryce.
Park Everglades.Susanne Kremer/Huber/Forum Park Everglades.

Jak co cztery lata prezydenta USA nie wybiorą Amerykanie, tylko elektorzy. 17 grudnia, ponad miesiąc po wyborach, 538 elektorów zbierze się w stolicach swoich stanów i wskaże zwycięzcę w każdym z nich. Opieczętowane koperty z wynikami trafią następnie do dwóch mahoniowych skrzynek w biurze przewodniczącego Senatu w Waszyngtonie – zostaną otwarte dopiero 6 stycznia na pierwszej sesji nowego Kongresu. O godz. 13 w Izbie Reprezentantów rozpocznie się liczenie głosów, po czym parlament USA ogłosi nazwisko nowego prezydenta i wiceprezydenta.

Polityka 43.2012 (2880) z dnia 24.10.2012; Świat; s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Rozhuśtane stany"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >