Świat

Próba braterstwa

4 Listopada roku pamiętnego

materiały prasowe
Może nasze kompleksy biorą się stąd, że uważamy Polaków za najbardziej podobnych do Rosjan, a Polakom się wydaje, że jesteśmy podobni do nich? – zastanawiają się rosyjskie publicystki w dniu ich święta narodowego.

Ariadna Rokossowska: Czy w Rosji ludzie wiedzą, czym jest data 4 listopada? Czy kojarzy się z jednością narodową, czy raczej z wygnaniem Polaków z Kremla?

Jelena Jakowlewa: Ten dzień nie kojarzy się ze zwycięstwem naszych przodków nad Polakami, a raczej z pokonaniem zarazy pomarańczowej rewolucji. Dymitr Samozwaniec był pierwszym prototypem kolorowych buntów, które przetoczyły się przez kraje poradzieckie kilka lat temu. Dymitra popierała Polska, która wtedy była wystarczająco silna, by przeprowadzić taką geopolityczną intrygę. Gdyby tak silne były Czechy, to Dymitr przyszedłby z Czech. Dlatego dzisiaj trudno jest obrażać się na Polskę z tego powodu, że 400 lat temu opracowała taki projekt polityczny – ciekawy, ale
nieudany.

Główne lekcje ze zwycięstwa nad pomarańczową rewolucją – czy tą z ostatnich lat, czy tą historyczną – trzeba odnosić do własnego, rosyjskiego podwórka. Należy raczej patrzeć na rosyjskie błędy niż na polskie grzechy. I zadać sobie fundamentalne pytania: dlaczego nasza władza okazuje się tak często bezsilna i pozbawiona legitymacji? Dlaczego elity tak szybko i tak chętnie zdradzają władcę i otwierają drzwi samozwańcom? Moim zdaniem antypolskie naelektryzowanie, jakie towarzyszyło osiem lat temu wprowadzaniu nowego święta 4 listopada, całkowicie w Rosji wywietrzało.

A.R.: W Polsce wiele osób odczytało ustanowienie w Rosji święta 4 listopada właśnie jako fetowanie zwycięstwa nad Polakami. Trzeba podkreślić, że w Polsce nie ma obecnie na scenie politycznej żadnych prorosyjskich formacji. Jednak jest pewna warstwa społeczeństwa, skłonna do większej otwartości – nie tylko wobec Rosji, ale także Niemiec i Unii Europejskiej. To rządząca obecnie partia i jej elektorat. Platforma Obywatelska mówi, że kraje sąsiednie – w tym Rosję – należy brać takimi, jakie są, i mimo wszystko z nimi współpracować. Ale ta pozycja nie jest charakterystyczna dla całej Polski.

J.J.: Polska nadal jest postrzegana przez Rosjan jako kraj atrakcyjny, jeśli chodzi o warunki życia.

 

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Klasyki Polityki

Jak dzieci odczuwają i rozumieją ból?

Jeszcze na początku lat 80. uważano, że noworodki w ogóle nie odczuwają bólu! A ponieważ nie potrafią werbalnie wyrazić tego, co czują, nie dbano o ich komfort w szpitalach.

Paweł Walewski
08.08.1998
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną