Melanezja: Wiara w magię

Czarownice, rok 2013
Ktoś zachorował? Zmarł? Sprawa jest oczywista: to sprawka złych mocy. W Papui Nowej Gwinei winni czarów płoną na stosach.
Polityka

Sześciolatek chował się zdrowo, aż do tego dnia w lutym, gdy przybiegł do domu z płaczem, że strasznie boli go brzuch. Ból nie mijał, rodzina w końcu zabrała go do szpitala. Chłopczyka nie udało się uratować. Skąd mogło spaść nagłe nieszczęście? Dla rodziny małego sprawa była jasna. Czarna magia! Na chłopca rzucono zły urok.

Kilku mężczyzn – wujów chłopca i innych członków klanu – ruszyło na poszukiwania. Po drodze dołączali inni, spragnieni rozróby. Grupa udała się do domostwa dwóch starszych kobiet, wtargnęła z wrzaskiem do środka. Kobiet nie było – przewidując zagrożenie, uciekły do dżungli. Banda ruszyła ich tropem. Młodzi Papuasi, rozgrzani alkoholem, byli szybsi od zbiegłych kobiet. Gdy je złapali, zaklinały się, że są niewinne, że to nie one rzuciły czary na chłopczyka. To na pewno sąsiadka Kepari Leniata – dwudziestoletnia matka dwojga maluchów. No więc banda – wlokąc obie kobiety ze sobą – udała się z wyciem do domostwa Kepari. Po drodze tłum gęstniał. Sanguma! Czarownica! Spalić ją! Niech nie rzuca już złych uroków!

W gazetach Papui-Nowej Gwinei, które ze zgrozą opisały horror, jaki tego dnia wydarzył się w mieście Mount Hagen, nie ma zdjęcia Kepari Leniaty. Nie wiadomo, jak wyglądała ta młoda kobieta, którą wywleczono z chaty, zdarto ubranie, związano i torturowano żelaznymi prętami, rozpalonymi do białości. A potem oblano benzyną, rzucono na stos śmieci i zużytych opon – i podpalono. Jakieś zdjęcia jednak są – chyba robione komórką. Płomienie i dym skrywają leżącą ludzką sylwetkę. Nie skrywają tłumu biernych gapiów, otaczających kręgiem polanę ze stosem – wśród nich dopatrzono się potem kilku policjantów w mundurach.

 

Fragment artykułu pochodzi z najnowszego 12/13 numeru tygodnika FORUM w kioskach od poniedziałku 25 marca 2013 r.

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną