Francuska mentalność cierpi i choruje

Gorzka Francja
Jak ogłosili socjolodzy, Francuz żyje dziś w dwóch światach. Ten prywatny, osobisty, rodzinny – kocha i nie zamieniłby na żaden inny. Ten zewnętrzny napawa go frustracją i lękiem. Czy w takim przeciągu da się żyć?
Francuzi mają dziś problem nie tylko z nieefektywną gospodarką, ale przede wszystkim z własną mentalnością.
Cezary Piwowarski/Wikipedia

Francuzi mają dziś problem nie tylko z nieefektywną gospodarką, ale przede wszystkim z własną mentalnością.

Słodka Francja, kraj mojego dzieciństwa” – te słowa popularnej piosenki opiewały idyllę nad Sekwaną w epoce powojennego trzydziestolecia, Trente Glorieuses.Kiedy kwitł przemysł, praktycznie nie istniało bezrobocie i z roku na rok żyło się bezpieczniej i dostatniej. Dziś opowieści o tej epoce brzmią jak bajka – współczesna Francja zanurzyła się w kolejnym kryzysie, tym poważniejszym, że dotykającym nie tylko sfery ekonomicznej. Francuzi mają bowiem problem nie tylko z nieefektywną i mało konkurencyjną gospodarką czy dotkliwym wzrostem cen po wprowadzeniu euro – według miejscowych socjologów chora jest przede wszystkim francuska mentalność.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj