Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Gorzka Francja

Francuska mentalność cierpi i choruje

Francuzi mają dziś problem nie tylko z nieefektywną gospodarką, ale przede wszystkim z własną mentalnością. Francuzi mają dziś problem nie tylko z nieefektywną gospodarką, ale przede wszystkim z własną mentalnością. Cezary Piwowarski / Wikipedia
Jak ogłosili socjolodzy, Francuz żyje dziś w dwóch światach. Ten prywatny, osobisty, rodzinny – kocha i nie zamieniłby na żaden inny. Ten zewnętrzny napawa go frustracją i lękiem. Czy w takim przeciągu da się żyć?
Mdlejący żołnierz Gwardii Republikańskiej podczas Dnia Bastylii, narodowego święta Francuzów obchodzonego 14 lipca.Jean-Paul Pelissier/Reuters/Forum Mdlejący żołnierz Gwardii Republikańskiej podczas Dnia Bastylii, narodowego święta Francuzów obchodzonego 14 lipca.

Słodka Francja, kraj mojego dzieciństwa” – te słowa popularnej piosenki opiewały idyllę nad Sekwaną w epoce powojennego trzydziestolecia, Trente Glorieuses.Kiedy kwitł przemysł, praktycznie nie istniało bezrobocie i z roku na rok żyło się bezpieczniej i dostatniej. Dziś opowieści o tej epoce brzmią jak bajka – współczesna Francja zanurzyła się w kolejnym kryzysie, tym poważniejszym, że dotykającym nie tylko sfery ekonomicznej. Francuzi mają bowiem problem nie tylko z nieefektywną i mało konkurencyjną gospodarką czy dotkliwym wzrostem cen po wprowadzeniu euro – według miejscowych socjologów chora jest przede wszystkim francuska mentalność.

Już w 2007 r. Yann Algan i Pierre Cahuc w książce „Społeczeństwo nieufności: jak model społeczny sam się niszczy” lamentowali nad daleko posuniętą nieufnością Francuzów i ich aspołecznymi zachowaniami. Winę za istniejący stan rzeczy ponoszą przy tym, zdaniem autorów, nie poszczególne jednostki, ale system oparty na sile interweniującego w każdą sferę państwa; system faworyzujący korupcję i niesprawiedliwy podział dóbr, a więc pogłębiający wzajemną niechęć i nieufność. Krytycy dzieła Algana i Cahuca ripostowali co prawda, że chodzi tu nie tyle o „nieufność” w stosunku do konkretnych osób i nacji, ile o pozytywną w sumie „ostrożność”, ich argumenty wydają się jednak mało przekonujące.

Nieufność

Christophe jest dyrektorem finansowym w niewielkiej firmie na przedmieściu Paryża. Na jego konto wpada miesięcznie bardzo przyzwoita suma, jeździ służbowym samochodem, a raz na rok otrzymuje premię proporcjonalną do wypracowanego zysku.

Polityka 13.2013 (2901) z dnia 26.03.2013; Świat; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Gorzka Francja"
Reklama