Polski antysemityzm w niemieckiej telewizji

Tchórzliwa odwaga
Znakomity historyk niemiecki Ulrich Wehler powiedział dziennikowi „Die Welt”, że aktem odwagi było pokazanie w trzyczęściowym filmie drugiego programu telewizji niemieckiej ZDF „Nasze matki, nasi ojcowie” antysemityzmu polskich partyzantów z Armii Krajowej. W domyśle: bo dotychczas to było tabu.

Z kolei u nas pojawiło się oburzenie, że Niemcy znowu wycierają sobie sumienie polskim antysemityzmem. Na podobne pytanie dziennikarzy „Die Zeit” reżyser filmu Nico Hofmann odpowiedział, że o co chodzi, przecież pokazał rolę SS. Wbrew opinii Wehlera wskazywanie na polski antysemityzm nie wymaga w Niemczech specjalnej odwagi, bo jest wspominany przy każdej debacie o Holocauście. Natomiast wbrew opinii niektórych naszych komentatorów, nie jest prawdą, że Niemcy nie mają moralnego prawa o nim mówić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną