Rozmowa: Żydowskie korzenie

Monachium? Nie jadę!
Przemoc to ostatni ze środków, jakimi dysponuje dyplomacja, ale legalny, jeśli pozostałe zawiodły – mówi Madeleine Albright, sekretarz stanu USA w latach 1997–2001, pierwsza kobieta na tym stanowisku.
materiały prasowe

Dlaczego wciąż szuka pani śladów swojego dzieciństwa?
Madeleine Albright: Gdy zostałam sekretarzem stanu USA, miałam 59 lat i żadnych wątpliwości co do tego, kim jestem. Wiedziałam sporo o swojej ojczyźnie, Czechosłowacji, gdzie 15 maja 1937 r. przyszłam na świat. Potem się okazało, że muszę się jeszcze wiele nauczyć. Nie miałam pojęcia, że pochodzę z żydowskiej rodziny. Ani tym bardziej o tym, że ponad 20 moich krewnych nie przeżyło Holocaustu. Okazało się, że przez prawie 60 lat żyłam z wielką luką w świadomości.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną