Świat

Rywal sułtana

Kryzys tureckiej partii rządzącej

Demokracja to nie tylko wybory – powiedział prezydent Turcji Abdullah Gül, krytykując brutalne zachowanie policji wobec demonstrantów w Stambule i dodając, że odebrał i zrozumiał wiadomość od manifestujących.

Gül zareagował zupełnie inaczej niż premier Recep Tayyip Erdoğan, który twierdzi, że trwające od kilkunastu dni ogólnokrajowe demonstracje – wpierw przeciw likwidacji parku w Stambule, później przeciw autorytarnym rządom Erdoğana – organizują „złodzieje” i „bandyci”.

Reakcja prezydenta pokazuje, że rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju, uważana dotąd za monolit, jest jednak w kryzysie. Liderem wciąż jest Erdoğan, ale rośnie pozycja Güla, wokół którego, szczególnie teraz, zbierają się liberalni członkowie partii. Sam Gül to przeciwieństwo Erdoğana – spokojny dyplomata, pobożny muzułmanin, ale wyczulony na prawa mniejszości, wielki entuzjasta Unii Europejskiej. Podczas protestów zdążył nawet porozmawiać z kilkoma „bandytami”: hospitalizowanym liderem demonstracji, szefem związków zawodowych i ze studentami.

Pozostający dotychczas w cieniu Erdoğana prezydent może mocno namieszać w planach premiera. Erdoğan chce tak zmienić konstytucję, aby radykalnie wzmocnić pozycję prezydenta, a później nim zostać. Gül ma jednak ochotę na drugą kadencję i jeśli w przyszłym roku postanowi wystartować w wyborach, partia będzie musiała wybierać między dwoma liderami. Eksperci nie są jednak pewni co do motywów prezydenta i wskazują na inny scenariusz, według którego Erdoğan ma być złym policjantem, a Gülowi i wicepremierowi Bülentowi Arınçiowi, który ostatnio przepraszał za brutalność policji, przypadła rola tych dobrych. Nad wszystkim jednak – według tej interpretacji – w pełni panuje sułtan Erdoğan.

 

Polityka 24.2013 (2911) z dnia 11.06.2013; Komentarze; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Rywal sułtana"
Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną