Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Jak nie wygonić, to wybić

Syria - konflikt wszystkich ze wszystkimi

Członkowie Armii Wolnej Syrii na zdobycznym czołgu, Sarakib. Członkowie Armii Wolnej Syrii na zdobycznym czołgu, Sarakib. Eyad Garood/Stringer/Reuters / Forum
Porwany tydzień temu polski fotoreporter trafił w sam środek konfliktu wszystkich ze wszystkimi. Wojna w Syrii staje się węzłem lokalnych i międzynarodowych interesów, których nie przetnie nawet miecz zagranicznej interwencji.
Żołnierz Armii Wolnej Syrii patrolujący zgliszcza w Aleppo.Voice of America Żołnierz Armii Wolnej Syrii patrolujący zgliszcza w Aleppo.

Trudno o bardziej niebezpieczne dziś miejsce w Syrii niż Sarakib, gdzie 24 lipca porwano polskiego fotoreportera Marcina Sudera. Świat dowiedział się o istnieniu tego miasteczka w ubiegłym roku. Do serwisu YouTube trafił wówczas film, na którym opozycjoniści układają żywych jeszcze i przerażonych sympatyków reżimu Baszara Asada w stos, po czym dziurawią go z każdej strony kulami. Wydarzenie to uznano jedynie za incydent, bo Sarakib było wcześniej pozytywnym symbolem lokalnej demokracji pod rządami opozycji.

Polityka 31.2013 (2918) z dnia 30.07.2013; Świat; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak nie wygonić, to wybić"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >