Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Ratunek w żukach

Żuk gnojowy Żuk gnojowy FLPA/Alamy / BEW

Naukowcy z uniwersytetu w Helsinkach wzywają, by chronić żuki gnojowe. Na całym świecie jest ich prawdopodobnie około 10 tys. gatunków, mniej więcej tyle, ile gatunków ptaków, jednak w wielu regionach bliżsi i dalsi kuzyni skarabeuszy mają się coraz gorzej. Moralna odpowiedzialność to jedno, ale ludzkość powinna dbać o żuki z bardzo praktycznego powodu: skutecznie ograniczają one emisję gazów cieplarnianych. Okazuje się bowiem, że żuk żyjący np. w krowim placku napowietrza go i przez to eliminuje warunki sprzyjające powstawania metanu, który z kolei wpływa na zmiany klimatu znacznie silniej niż dwutlenek węgla. Problem może nie jest apetyczny, ale na pewno nie jest błahy. Rolnictwo wytwarza około 15 proc. wszystkich gazów cieplarnianych. Znaczny udział ma w tym produkcja nawozów, spalanie paliw napędzających maszyny, sporo dodaje też kilka miliardów zwierząt gospodarskich, w tym 1,5 mld krów (a to ich związek z żukami zbadano). Na dodatek wszystko wskazuje, że bydła przybędzie, świat je coraz więcej wołowiny i serów, pije coraz więcej mleka, zaczynają je pić chętniej m.in. Chińczycy. Żuki gnojowe przydadzą się nam więc bardziej niż święte skarabeusze starożytnym Egipcjanom.

Polityka 35.2013 (2922) z dnia 27.08.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 9
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Apartamentowce na skażonej ziemi. Ludzie chcą tu mieszkać, a nie powinni

Jak to możliwe, że na skażonych gruntach powstają budynki mieszkalne?

Ryszarda Socha
22.06.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną