Świat

Kenia – powrót z odwrotu

Kenijczycy czytają lokalną gazetą, w której opisano krwawy zamach w centrum handlowym, 22 września 2013 r. Kenijczycy czytają lokalną gazetą, w której opisano krwawy zamach w centrum handlowym, 22 września 2013 r. Simon Maina/AFP / EAST NEWS

Atak na centrum handlowe w Nairobi, w wyniku którego zginęło lub odniosło rany około 250 osób, przeprowadzili radykalni islamiści z Al-Szabab, somalijskiej milicji powiązanej z Al-Kaidą. Ich dobrze przygotowana akcja w Kenii jest zaskoczeniem, gdyż od miesięcy eksperci zajmujący się upadłą Somalią pisali raporty wskazujące, że radykałowie są raczej w odwrocie.

Jeszcze dwa lata temu Al-Szabab kontrolował południową Somalię i był zdolny do zablokowania m.in. pomocy humanitarnej związanej z największą od 60 lat suszą w regionie. Jednak późniejsza operacja wojsk kenijskich wyparła islamistów z kluczowych miast. Interwencja skazała ich na marną egzystencję na prowincji i ostatnio byli zdolni głównie do przeprowadzania samobójczych zamachów w somalijskiej stolicy Mogadiszu.

Równolegle trwały międzynarodowe próby rozwiązania 20-letniego problemu somalijskiego. Wysiłki te ukoronowano 16 września w Brukseli, gdzie ogłoszono, że Unia Europejska przekaże na odbudowę zdemolowanego kraju 1,8 mld euro. Unijni dyplomaci dumnie mówili o „nowym ładzie” dla Somalii, ale Al-Szabab uznał inicjatywę za kruchą, przesłodzoną i mało przydatną, coś w rodzaju „belgijskiego wafla” czy też gofra. Od dawna zapowiadał też, że uderzy w Kenii, by zmusić Kenijczyków do powrotu do domu, przy czym należące do izraelskiej firmy centrum handlowe Westgate, często odwiedzane przez zamożnych Kenijczyków i obcokrajowców, było wysoko na liście prawdopodobnych celów.

Ultraradykalny przywódca Ahmed Abdi Godane zdecydował się na atak poza Somalią, by udowodnić, że pod jego komendą somalijscy islamiści potrafią odzyskać inicjatywę. To Godane związał organizację z Al-Kaidą. Teraz Al-Szabab potwierdza, że nadal jest jej najmocniejszym skrzydłem w Afryce.

Polityka 39.2013 (2926) z dnia 24.09.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Romanowski zjadł z Ziobrą beczkę soli, żołnierzem był wiernym. Teraz może za to zapłacić

Z Ziobrą zjadł beczkę soli, w resorcie nadzorował aferalny Fundusz Sprawiedliwości, jest numerariuszem kościelnej organizacji Opus Dei. Marcin Romanowski w tym tygodniu może trafić do aresztu.

Anna Dąbrowska
12.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną