Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Świat

Normalizacja w pobliżu czołgów

Na Ukrainie rozwija się bardzo zły scenariusz

Rosyjscy żołnierze przygotowani do wjazdu na Ukrainę. Rosyjscy żołnierze przygotowani do wjazdu na Ukrainę. Baz Ratner / Forum
Od czasu interwencji rosyjskiej w Gruzji nie było w stosunkach międzynarodowych groźniejszej sytuacji niż dzisiejszy wniosek prezydenta Władimira Putina do parlamentu rosyjskiego o użycie sił zbrojnych na terytorium Ukrainy.

Wniosek Rada Federacji natychmiast zaaprobowała. Do dziś myślałem raczej, że prezydent Rosji zastawia pułapkę i czeka – jak w przypadku Gruzji – na prowokacje ze strony nowych władz Ukrainy. Tymczasem Kreml nie zamierza owijać niczego w bawełnę i chce zająć teren. Nie na terytorium samego Krymu, nie w pobliżu baz rosyjskich, ale – jak zapowiada wniosek – na terytorium Ukrainy w ogóle. Użycie wojsk przeciw komu? – trzeba zapytać. Przecież prawdziwa wojna – jest nie do pomyślenia. Chcemy wierzyć, że w Europie czas wojen dawno minął.

Ale Putin wyjaśnia, że wojska mają stać na terytorium Ukrainy „podczas normalizacji sytuacji społeczno-politycznej w kraju”. Ładna to będzie normalizacja pod nadzorem obcych czołgów! Jednak logika Kremla jest nieubłagana. Doszło do zamachu na legalnego prezydenta, który musiał uciekać z kraju. Na Ukrainie nie ma żadnych władz i póki się legalna władza nie powróci ktoś musi pilnować porządku. A kto lepiej go przypilnuje, niż zaprawiona w bojach armia, która tyle razy zadanie takie podejmowała. Powrót doktryny Breżniewa w całej krasie. Można nawet dotrzymać terminu wyborów 25 maja, a przy lokalach wyborczych dla porządku postawić czołgi, by obywatelom zapewnić prawdziwie wolny wybór narodowych władz.

Te ponure myśli dodatkowo zaczernia niezwykle trudna sytuacja rodzącej się na Ukrainie nowej władzy. Byłoby nieodpowiedzialnym szaleństwem zbrojne występowanie przeciw wojsku rosyjskiemu. Z drugiej strony, jak władze ukraińskie mają zareagować na obecność obcych wojsk? Odwrócić oczy i udawać, że nic się nie dzieje? Społeczność międzynarodowa – w tym europejska opinia publiczna - musi użyć wszystkich narzędzi, by jasno dać do zrozumienia Rosji jak ocenia jej posunięcie.

 

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Historia

Orgazm, pianole i supertorpedy. Czyli jak powstała superbroń

Ona nazywała się Hedy Lamarr i zanim została twarzą Hollywood, zasłynęła jako autorka pierwszego ekranowego orgazmu. On, George Antheil, zanim zaczął komponować muzykę, był autorem artystycznych skandali. Połączyła ich superbroń.

Andrzej Fedorowicz
06.10.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną