Świat

Operacja Ukraina

Co zrobi Kijów? I kiedy?

„Zielone ludziki” z Doniecka „Zielone ludziki” z Doniecka Kyodo/AP / EAST NEWS
Zorganizujmy referendum w kwestii przynależności poszczególnych części Ukrainy do tego państwa – mówi ukraiński historyk Jarosław Hrycak. – Jeśli, dajmy na to, Donbas wybrałby opcję prorosyjską, wtedy Ukraina powinna być gotowa go wyrzucić.
„Zielone ludziki” z SymferopolaElizabeth Arrot/Voice of America „Zielone ludziki” z Symferopola

Powszechne już jest narzekanie, że Kijów nie reaguje na rosyjskie, coraz śmielsze, prowokacje, a jeśli reaguje, to niespecjalnie efektywnie i bez przekonania. Że „projekt Ukraina” po prostu nie działa, że zapowiadany od dawna podział Ukrainy, wdrukowany, jak się uważa, w jej istotę – staje się faktem. Że setki lat funkcjonowania w różnych realiach politycznych wykształciły różne rodzaje ukraińskości i że współczesne państwo ukraińskie okazało się niezdolne do zintegrowania tych ukraińskości w jednym organizmie.

Polityka 17.2014 (2955) z dnia 21.04.2014; Świat; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Operacja Ukraina"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015