Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Świat

Kierunek: reformy

Sikorski dodaje otuchy Ukraińcom

Ministrowie dyplomacji: Radosław Sikorski i Andrij Deszczycia podczas spotkania w Kijowie, 16 maja 2014 r. Ministrowie dyplomacji: Radosław Sikorski i Andrij Deszczycia podczas spotkania w Kijowie, 16 maja 2014 r. Gleb Garanich/Reuters / Forum
Minister Radosław Sikorski dodawał otuchy Ukraińcom, jak mógł: Mołdawia dała radę, jej obywatele już podróżują po Europie bez wiz, to i wy dacie radę – przekonywał Andrija Deszczycię, ministra spraw zagranicznych Ukrainy. Ale trzeba zacząć i dokończyć reformy, jak zrobiono to w Polsce.

Sikorski i Deszczycia podpisali w piątek w Kijowie plan współpracy między resortami spraw zagranicznych na najbliższy rok. Ta współpraca już teraz jest solidna. Jak powiedział Sikorski – poza państwami UE i NATO jedynie Ukraina jest naszym strategicznym partnerem. Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie – cytował znane polskie porzekadło.

Współpraca obejmuje obszar polityki, wojska i wymianę handlową. Nie ma wątpliwości, że dziś Ukraina jest w krytycznej sytuacji. Rząd jest słaby, a w najbliższej perspektywie są wybory prezydenckie. Muszą się odbyć, żeby ukraińskie władze były wiarygodne i respektowane na arenie międzynarodowej: teraz jest to wiarygodność odrobinę na kredyt. Determinacja jest widoczna mimo zdestabilizowanego wschodu kraju, gdzie – tak naprawdę – wybory mogą się nie odbyć wcale lub w części komisji wyborczych. Ludzie są zastraszani, wystarczy, że do lokalu wkroczy bojówka i zabierze spisy wyborców, by uniemożliwić akt glosowania. Ale, jak się oblicza w Kijowie, to zaledwie 1 proc. okręgów wyborczych jest zagrożony, bez nich wybory mogą być uznane za ważne.

Na wschodzie pracują stali obserwatorzy międzynarodowi, ich opinia będzie brana pod uwagę. – Ci, którzy martwią się o stosowanie przemocy podczas wyborów na wschodzie Ukrainy, powinni przestać wspierać wszystkich, którzy tej przemocy używają – powiedział jasno Sikorski. Innymi słowy: skoro Rosja martwi się o przebieg wyborów, powinna przestać wspierać separatystów i ich bojówki na wschodzie.

Dziś rząd w Kijowie praktycznie nie kontroluje obwodów ługańskiego i donieckiego, takie są realia. Działania antyterrorystyczne trwają, ale ze zmienną siłą i efektami. Podczas wyborów wojsko ma dodatkowo ochraniać komisje wyborcze. W Kijowie coraz częściej mówi się natomiast, że spóźniona i niezdecydowana akcja obrony wschodu przed destabilizacją to efekt wpływu na rząd i prezydenta wywieranego przez Julię Timoszenko. Tymoszenko, wiedząc, że nie ma szansy na wygraną w wyborach, jest zainteresowana, by do nich nie doszło.

Jakby w opozycji coraz silniejsza jest obywatelska akcja zachęcania do głosowania na Petra Poroszenkę: rozstrzygnięcie elekcji w pierwszej turze dałoby Ukrainie dodatkowe trzy tygodnie spokoju, a rządowi – trzy tygodnie stabilności. Trudno wciąż powiedzieć, czy ta obywatelska akcja się powiedzie, ale może się uda, bo Ukraińcy są zmęczeni obecną sytuacją i zmaganiami z ciągłą niewiadomą oraz strachem o przyszłość. Jak mówią, są zmęczeni baniem się.

Jest także kwestia gazu, bardzo istotna dla stabilności gospodarczej. W sprawie gazu minister Sikorski trzyma stronę Ukrainy: cena paliwa nie może być polityczna, jak chce Rosja, lecz rynkowa – podkreśla. 

Rosja ma gaz, którego potrzebuje Ukraina, a Ukraina ma magazyny gazu, których potrzebuje Rosja. Sikorski powiedział jednak wyraźnie, ze Ukraina i Rosja muszą się szybko porozumieć się w sprawie ceny paliwa, bo w czerwcu musi rozpocząć się napełnianie magazynowych zbiorników, inaczej przyszłe dostawy dla Europy będą zagrożone. Polska jest zainteresowana, by dostawy przebiegały płynnie.

Przypomina też, że pieniądze, jakie Ukraina otrzymała od MFW, są przeznaczone na reformowanie gospodarki, a nie na spłatę długów ukraińskich za gaz.

Ale nie tylko o pomocy dla Ukrainy rozmawiano w piątek w Kijowie. Sikorski przyjechał tu z konkretnymi postulatami. Jest wśród nich nierozwiązana nadal kwestia zwrotu VAT polskim firmom i kwestia wymiany handlowej, napotykającej na trudności. Ale przede wszystkim zniesienie embarga na import polskiej wołowiny i wieprzowiny oraz żywca. Wołowina to sprawa dawna, wciąż niezałatwiona. Tymczasem zakaz importu wieprzowiny wprowadzono 18 lutego. Do dziś obowiązuje.

Ukraińcy obiecali, że tuż po wyborach, 27 maja, spotkają się lekarze weterynarii obu krajów, że świńska sprawa będzie załatwiona pomyślnie. Miejmy nadzieję, że dotrzymają słowa.

Jeśli idzie o pomoc wojskową dla Kijowa, to nie jest to kwestia godzin czy dni. Taką pomoc trzeba przemyśleć i przygotować. I dokładnie sprecyzować oczekiwania. Na razie widać, że ukraińska armia jest bezradna wobec bojówek separatystów. Brak jej dowodzenia i wyposażenia. Nawet doborową 25. dywizję desantową rozwiązał Ołeksandr Turczynow (p.o. prezydenta) po stracie 16 pojazdów BRT i czterech śmigłowców. Trwa społeczna zbiórka pieniędzy na zakup kamizelek kuloodpornych, a nawet apteczek dla wojska. Dziś armia w konfrontacji z oddziałami separatystów wypada mizernie. I to jest problem, jakim ukraiński rząd musi się natychmiast zająć, potrzeba sprzętu, ale i strategów, dowódców, można rzec: wszystkiego.

Czy dla spokoju i bezpieczeństwa Kijów powinien się odciąć i odgrodzić od wschodnich obwodów, zająć własnymi problemami, nie oglądając się już na wschód? Takie pytania padają coraz częściej.

Byłaby to najgorsza z możliwych decyzji. Utwierdzałaby w przekonaniu pozostałe regiony i Ukraińców, że nie warto walczyć za kraj, który nie zamierza bronić swoich obywateli. Nie obchodzi go ich los. Na wschodzie są setki tysięcy zwolenników jedności Ukrainy. Nie wolno pozwolić, żeby poczuli się zdradzeni. To z pewnością nie podniosłoby autorytetu ukraińskiego państwa. Przeciwnie, powiększyłoby chaos i nieufność obywateli. A Ukrainie potrzeba dziś silnego ducha i wiary, może właśnie tego potrzeba najbardziej.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Katarzyna Nosowska dla „Polityki”: Jestem moim planem na życie

Dziś w stosunku do artystów jest coś chłodnego – mówi Katarzyna Nosowska, tegoroczna laureatka towarzyszącej Paszportom POLITYKI nagrody specjalnej Kreator Kultury.

Bartek Chaciński
20.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną