Świat

Oddalony pozew rozwodowy

Zwolennicy niepodległości Szkocji przegrali

Lawrence OP / Flickr CC by 2.0
Małżeństwo między Londynem a Edynburgiem na papierze będzie utrzymane, ale jak uczy doświadczenie – niełatwo wtedy żyć pod jednym dachem.

Na wiadomość, że zwolennicy niepodległości przegrali - premier Szkocji Alex Salmond w przemówieniu do rodaków powiedział: Nie mówmy o tym, co nam się nie udało, ale jaką przebyliśmy drogę, jak wielki ruch w kraju powstał za samodzielnością. Rzeczywiście. Aż półtora miliona dorosłych Szkotów – w kraju, który liczy niewiele więcej niż 5 milionów, razem z niemowlętami – chce rozwodu z Londynem. Rozprawa rozwodowa jest tu dobrym porównaniem. Nie chodzi już tylko o stosunki między Edynburgiem i Londynem, ale sytuację w samej Szkocji. Przypomina ona takie małżeństwo, w którym złożony pozew rozwodowy został w końcu po rozprawie oddalony, bo druga strona, silniejsza, postawiła na swoim i na rozwód się nie godzi. Małżeństwo więc na papierze będzie utrzymane, ale jak uczy doświadczenie – niełatwo wtedy żyć pod jednym dachem.

Premier Wielkiej Brytanii, David Cameron, natychmiast po ogłoszeniu wyników, podtrzymał obietnice dalszej tzw. dewolucji ustrojowej, to jest przyznania Szkocji większych jeszcze uprawnień. Zjednoczone Królestwo będzie stosunkowo luźną federacją części składowych. Wspomniał nawet o osobnym samorządzie dla dominującej części – to jest samej Anglii. Zwróćmy uwagę, że Anglicy rzadko posługują się własną flagą św. Jerzego – z czerwonym krzyżem na białym polu. Dominował tam dotąd Union Jack – czyli skomponowana z trzech krzyży flaga brytyjska.

W Unii Europejskiej i w NATO trzeba się cieszyć z wyniku szkockiego referendum. Uniknięto masy komplikacji związanych z negocjacjami ze Szkocją, z rozbiciem armii brytyjskiej i postulowanym przeniesieniem baz okrętów nuklearnych ze Szkocji do Anglii. Ale jest i inna, niekorzystna dla Polski tendencja. Jak wiadomo, zbliża się inne referendum – w którym Brytyjczycy mają zdecydować czy chcą pozostać w Unii Europejskiej. Dla siły Unii lepiej, żeby oczywiście pozostali. Jednak może wziąć górę taka koncepcja Unii – jaką obrał sobie David Cameron – luźniejszej, mniej zobowiązującej federacji, w której władza centralna wcale nie będzie się starać o jednolitą politykę. Skoro Szkocja ma zyskać coraz większe uprawnienia w stosunku do Londynu, to jak tu wzywać w Unii do wspólnej polityki energetycznej czy zagranicznej?

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Fotoreportaże

Kameralnie i lokalnie. Oto finaliści 10. edycji Nagrody Architektonicznej

Przedstawiamy pięciu finalistów jubileuszowej 10. edycji Nagrody Architektonicznej POLITYKI. W tym roku wyjątkowo dokładamy do puli dodatkową piątkę najciekawszych ubiegłorocznych realizacji, aby nasi czytelnicy mogli wybrać z niej swojego faworyta.

Piotr Sarzyński
13.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną