Rabaty na prenumeratę cyfrową Polityki

40% lub 50%

Subskrybuj
Świat

Władze Hongkongu zapowiadają rozmowy z protestującymi

Lamuel Chung / Flickr CC by SA
Szef lokalnej administracji mimo żądań demonstrantów nie podał się do dymisji, ale zapowiedział rozpoczęcie negocjacji. Jeśli protestujący rozpoczną okupację rządowych budynków, może dojść do rozlewu krwi.

O północy lokalnego czasu (godz. 18 w Polsce) minęło ultimatum, jakie protestujący wyznaczyli władzom na spełnienie ich głównego żądania, czyli dymisji Leunga Chun Yinga z funkcji szefa chińskiej administracji w Hongkongu.

Chun Ying nie ustąpi, ale hongkońskie władze zaproponowały rozmowy z przywódcami protestów i nie zamierzają usuwać demonstrujących siłą z ulic. Negocjacjami ma się zająć Carrie Lam, zastępczyni Leunga Chun Yinga. Na razie nie wyznaczono terminu spotkania. 

Odgrywający kluczową rolę w protestach studenci utrzymują, że jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, zaczną zajmować budynki rządowe. Według informacji podawanych przez BBC zaczęli się oni już gromadzić się przed siedzibami władz. Rozpoczęcie okupacji rządowych budynków może jednak doprowadzić do otwartych starć z policją, która zapowiadała, że aktywnie odpowie na tego typu działania. 

Dotychczas protesty miały charakter pokojowy z wyjątkiem weekendu (27 i 28 września), ich szczytowego momentu, kiedy policja użyła wobec protestujących gazu łzawiącego, gazu pieprzowego oraz pałek. Na ulice wyszło wówczas około 80 tys. osób. 

Za organizację protestów odpowiadają młodzi ludzie – uczniowie, studenci, wykładowcy akademiccy. Jednym z ich przywódców jest 17-letni Joshua Wong. Już dwa lata temu uczestniczył w wielotysięcznych protestach uczniowskich skierowanych przeciwko włączeniu „edukacji narodowej” do programu szkół. Masowe protesty przyniosły sukces – władze zrezygnowały z reform. Tym razem protestujący też obiecują walczyć aż do skutku. 

Protesty rozpoczęły się pod koniec września, kiedy chińskie władze ogłosiły, że nowy szef hongkońskiej administracji zostanie wybrany w 2017 r. spośród 2-3 kandydatów zatwierdzonych uprzednio przez lojalny wobec władz w Pekinie komitet nominacyjny. Wzbudziło to masowy opór mieszkańców Hongkongu, którzy sprzeciwiają się zacieśnianiu kontroli politycznej Pekinu nad tym regionem.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ludzie i style

Polityka przy stole. Symulator kampanii wyborczej i inne planszówki

Kogo znane na co dzień z ekranów i gazet polityczne spory nadal bardziej ekscytują, niż męczą, może sprawdzić swoich sił w ich wersji pudełkowej. Uwaga – wciągają jak prawdziwe.

Michał Klimko
25.11.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną